Wilfredo Leon zrezygnował z gry w PlusLidze? Zaskakujące wieści o reprezentancie

Wilfredo Leon zrezygnował z gry w PlusLidze? Zaskakujące wieści o reprezentancie

Wilfredo Leon
Wilfredo Leon Źródło: Newspix.pl / Sipausa
Wilfredo Leon jednak może nie trafić do polskiej ligi. Jak informuje Onet i „Przegląd Sportowy”, reprezentant Polski jest blisko przenosin do Turcji.

Nie jest tajemnicą, że pomimo bardzo dobrego poziomu sportowego, PlusLiga nie jest konkurencyjna w finansowej grze z tuzami z rynków włoskich, japońskich czy tureckich. W Polsce nie płaci się tyle, ile można otrzymać poza jej granicami, z czego często korzystają najlepsi siatkarze. Niewykluczone, że właśnie ten argument spowoduje, że Wilfredo Leon w kolejnym sezonie nie wybierze gry na polskich parkietach.

Wilfredo Leon może jednak nie wybrać PlusLigi

Wieści w tej sprawie w czwartek (tj. 14 marca) przekazali w programie „Misja Siatka” Edyta Kowalczyk oraz Łukasz Kadziewicz. Pomimo wcześniejszych deklaracji o sporych szansach na przenosiny do PlusLigi, siatkarz ma mieć teraz bliżej do ligi tureckiej.

– Życie nie trwa wiecznie. W Polsce jesteś w stanie zarobić 500, może 600 tys. euro. Jeżeli twój kontrakt w Turcji może oscylować wokół miliona euro i będą to kwoty netto, bo Turcy zapłacą podatek u siebie, to do Polski przywieziesz ok. 4 mln zł. Żeby zarobić takie pieniądze w naszym kraju, to musiałbyś tak naprawdę zarobić 5 mln – cytuje słowa Kadziewicza z czwartkowego programu Onet.

Przypomnijmy, że Leon był łączony m.in. z Grupą Azoty ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, Aluronem CMC Wartą Zawiercie, a w ostatnim czasie również z Bogdanką LUK Lublin. Na stole ze strony polskich klubów miały być nawet kwoty rzędu 700-800 euro za sezon.

twitter

Bartosz Kurek nowym siatkarzem Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle?

Leon miał być jednym z trzech głośnych nazwisk, które były bądź są ważnymi postaciami reprezentacji Polski, a teraz obierają kurs na PlusLigę. Oprócz słynnego przyjmującego, w grę wchodzili (i nadal wchodzą) były i obecny kapitan drużyny narodowej. Michał Kubiak był nawet widziany na meczu Projektu Warszawa w Challenge Cup, ale póki co nie ma informacji, czy siatkarz faktycznie po latach wróci do ojczyzny z Azji.

Inaczej wygląda sytuacja z Kurkiem. „Kuraś” został już oficjalnie pożegnany przez swojego japońskiego pracodawcę, z ogromnym honorami, a powrót obecnego kapitana reprezentacji do PlusLigi wydaje się być kwestią czasu. Nieoficjalnie mówi się, że Kurek dogadał się już kilka tygodni z aktualnym wicemistrzem kraju. „Kuraś” w sezonie 2024/25 miałby zostać zawodnikiem Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle.

Czytaj też:
Jakub Popiwczak o demolce w półfinale Ligi Mistrzów. Jastrzębski Węgiel rozbił rywali
Czytaj też:
Gwiazda ligi włoskiej oceniła PlusLigę. To oznacza transfer?

Opracował:
Źródło: Onet.pl / „Przegląd Sportowy”