Tomasz Fornal liderem reprezentacji Polski? To on może dać siatkarzom medal w Paryżu

Tomasz Fornal liderem reprezentacji Polski? To on może dać siatkarzom medal w Paryżu

Tomasz Fornal
Tomasz Fornal Źródło: Newspix.pl / Marta Badowska / PressFocus
Jastrzębski Węgiel jest na najlepszej drodze do finałowej walki o dublet w sezonie 2023/24. Niekwestionowanym liderem drużyny jest Tomasz Fornal.

Urodzony w Krakowie, ale siatkarsko kojarzony w głównej mierze z Jastrzębskim Węglem. Tomasz Fornal z sezonu na sezon staje się siatkarzem coraz bardziej kompletnym. Jako jedna z gwiazd PlusLigi, czołowa postać Jastrzębskiego Węgla, czy to w krajowych rozgrywkach, czy w rywalizacji międzynarodowej. Zespół z Jastrzębia-Zdroju nieprzypadkowo drugi raz z rzędu zagra w finale Ligi Mistrzów.

Tomasz Fornal liderem kadry polskich siatkarzy?

W kontekście nadchodzącego sezonu reprezentacyjnego zasadnym wydaje się być pytanie związane z rolą, jaką w kadrze może spełniać Fornal. Gwiazda aktualnych mistrzów Polski znalazła się na liście trenera Nikoli Grbicia, jeśli mowa o powołaniach do tzw. szerokiego składu na rok 2024. To akurat żadne zdziwienie. A czy Fornal zdoła wskoczyć do wyjściowego ustawienia drużyny narodowej?

Dotychczas tym podstawowym układem wśród przyjmujących, który funkcjonował m.in. podczas finału mistrzostw Europy, czy w turnieju finałowym Ligi Narodów – gdzie skończyło się na dwóch złotych medalach – był duet: Aleksander Śliwka i Wilfredo Leon. Wymieniona dwójka ma jednak za sobą spore problemy z kontuzjami i okres startowy na zgrupowaniach u trenera Grbicia będzie poświęcać powrotowi do formy bądź odpowiedniej, czynnej regeneracji, aby być w gotowości na kluczowe imprezy.

twitter

A co z Fornalem? Z pewnością jest to ogromny talent, który przez ostatnie lata regularnego, poważnego grania, okrzepł na wysokim poziomie. Mając 26 lat, jest w idealnym momencie, żeby wykonać kolejny, reprezentacyjny krok.

– Tomek Fornal dołączył do Radomia jakieś pięć-sześć lat temu. Ja byłem już z jedenaście sezonów w lidze i niektóre elementy w treningu nadal sprawiały i sprawiają mi problemy. A tu nagle przychodzi taki roztrzepany młokos. Pamiętam, że Tomek był jeszcze wtedy takim młodym chłopakiem, który na pewno miał problemy z punktualnością. Dopiero wchodził w dorosłe życie. Potrafił wejść do hali trzy minuty przed początkiem treningu, włosy każdy w swoją stronę, jeszcze półśpiący i stawał do przyjęcia. Bez rozgrzewki gość jak gdyby nigdy nic, przyjmował wszystko praktycznie perfekcyjnie w punkt. Po Fornalu było widać i czuć, że to jest gość na wielkie granie. On wszedł do zespołu i nie potrzebował okresu na aklimatyzację. Po prostu znalazł się w szóstce mocnej drużyny i był pewniakiem. To pokazywało, że jest predysponowany do gry w dużą siatkówkę, co zresztą teraz pokazuje – tak wspominał początki Fornala w PlusLidze na łamach „Wprost” doświadczony ligowiec, Wojciech Żaliński.

Przegrywa z Butrynem, lepszy od Śliwki i Szalpuka

Spoglądając w oficjalne statystyki PlusLigi, Fornal jest na drugim miejscu w klasyfikacji nagród MVP meczu, przegrywając jedynie z bombardierem z Zawiercia, Karolem Butrynem. Osiem statuetek w dorobku (stan na 19 kwietnia), robi wrażenie.

A jak w innych, już konkretnie siatkarskich elementach? Fornal słynie z solidnego bloku, będąc w czołowej dwudziestce ligi. Punkty? Też jest solidnie, blisko czołowej dziesiątki, gdzie w głównej mierze są atakujący i… Artur Szalpuk oraz Mikołaj Sawicki. Czyli dwóch innych kadrowiczów z pozycji przyjmujących w reprezentacji na rok 2024.

Zagrywka? Również czołowa dwudziestka. Dosłownie o kilka punktowych uderzeń od Norberta Hubera czy Mateusza Bieńka, uchodzących za specjalistów w tej dziedzinie. I wreszcie kwestia przyjęcia zagrywki. Czyli coś, co wydaje się najsłabszym, choć tylko w teorii, elementem u siatkarza finalistów LM. Fornal jest w czołowej czterdziestce, więc szaleństwa nie ma. Za plecami skuteczności przyjęcia ma jednak Szalpuka, Sawickiego czy Śliwkę – biorąc pod uwagę tylko rozgrywki PlusLigi.

Co jednak wydaje się najistotniejsze, a niekoniecznie zapisane w statystykach – Fornal wielokrotnie udowadniał, że potrafi wziąć na siebie kończenie kluczowych piłek. Benjamin Toniutti ma tu do dyspozycji kilka rozwiązań, ale te najpewniejsze w JW, to trio: Tomasz Fornal – Jean Patry – Norbert Huber. Do tego autem siatkarza jest również odpowiednie ustawianie się, czucie siatkarskiej defensywy.

Pytaniem bez odpowiedzi pozostaje kwestia, czy w warunkach reprezentacyjnych, Fornal pokazałby tak samo wysoką klasę sportową. Najlepszym sposobem, żeby to sprawdzić, jest szansa, na którą swoją grą w bieżącym sezonie siatkarz z pewnością zasłużył.

Nikola Grbić powołał szeroki skład reprezentacji Polski

Co do kwestii przyjmujących, trener Polaków nie zdecydował się na powołanie Bartosza Kwolka. „Kwolo” zdążył już odnieść się do braku swojego nazwiska wśród reprezentantów, wskazując, że liczy się wsparcie dla kadry i to, żeby zaprezentowała się jak najlepiej podczas igrzysk olimpijskich w Paryżu. Nieobecność lidera Aluron CMC Warty Zawiercie tylko podkreśla, jaki urodzaj jest wśród przyjmujących w kadrze. Pozycja mocno obsadzona, a ciekawych nazwisk nie brakuje.

Odnośnie do pozostałych przyjmujących, Serb ma w swoich szeregach na rok 2024 taki zestaw: Aleksander Śliwka, Tomasz Fornal, Kamil Semeniuk, Wilfredo Leon, Michał Gierżot, Mikołaj Sawicki, Artur Szalpuk, Bartosz Bednorz.

Biorąc pod uwagę tylko bieżący sezon, najmocniejsi wydają się być Fornal oraz Kamil Semeniuk, będący jedną z najjaśniejszych gwiazd ligi włoskiej. Jakie będą decyzje Grbicia względem układu sił i wyglądu reprezentacji na boisku? To zapewne zacznie się klarować na przestrzeni tygodni przygotowań, poczynając już od tych majowych.

Czytaj też:
Najtrudniejszy wybór Nikoli Grbicia w reprezentacji Polski. Rewolucja wisi w powietrzu
Czytaj też:
Przejmujący apel siatkarskich kibiców. Fatalna sytuacja klubu z PlusLigi

Źródło: WPROST.pl