Kamil Stoch czuje się zniesmaczony. Przed kamerą wyjawił, z jakiego powodu

Kamil Stoch czuje się zniesmaczony. Przed kamerą wyjawił, z jakiego powodu

Kamil Stoch
Kamil Stoch Źródło: Newspix.pl / EXPA/JFK
Mimo że Polacy zdobyli brązowy medal w konkursie drużynowym w skokach narciarskich w Lahti, Kamil Stoch czuje się zniesmaczony. Tuż po zakończeniu zawodów wyznał, dlaczego przed kamerami.

Trwa właśnie przedostatni weekend w zimowym sezonie 2022/23 w skokach narciarskich, a nasi reprezentanci rywalizują i w Pucharze Świata, i Pucharze Narodów. Aktualnie mierzą się w Lahti, gdzie w sobotę 25 marca odbył się konkurs drużynowy. Choć Biało-Czerwoni przystąpili do niego w osłabieniu, to i tak wywalczyli miejsce na podium. Mimo tego Kamil Stoch czuje pewien niedosyt.

Reprezentacja Polski z brązowym medalem w konkursie drużynowym w Lahti

Przypomnijmy, że do Finlandii nie pojechał Dawid Kubacki, czyli ten skoczek, który w obecnym sezonie radził sobie najlepiej ze wszystkich podopiecznych Thomasa Thurnbichlera. Do Finlandii udali się Piotr Żyła, Kamil Stoch, Aleksander Zniszczoł, Paweł Wąsek, Tomasz Pilch i Jan Habdas. W konkursie drużynowym wystąpiła pierwsza czwórka spośród wyżej wymienionych zawodników i do kraju wróci z brązowym medalem.

Biało-Czerwoni uzbierali łącznie 1022,3 punktu. Drudzy Słoweńcy mieli 1031,1, a pierwsi Austriacy 1057,3. Tuż za podium znaleźli się Norwegowie z dorobkiem 1002,2, a zaraz za nimi Niemcy z rezultatem 1001,9.

Kamil Stoch czuje niesmak

Kamil Stoch w tym konkursie oddał bardzo dobry skok w pierwszej serii, lecz w drugiej, gdy zamykał stawkę, już tak znakomicie mu nie poszło. – Jestem zadowolony. Dobre skoki i miejsce na podium to świetna nagroda. Fajny skok w pierwszej serii (128,5 metra – przyp. red.), było się z czego cieszyć – przyznał 36-latek.

Jak to jednak on, nie był z siebie w pełni zadowolony, ponieważ za drugim podejściem osiągnął odległość 123 metrów, przez co na ostatniej prostej wyprzedzili nas Słoweńcy. Wcześniej przez kilka serii zajmowaliśmy pozycję wiceliderów i spadliśmy z niej w 8., ostatniej kolejce. – W drugiej serii było dużo nerwów. Skoczyłem nieźle, ale mogło być lepiej, dlatego jestem trochę zniesmaczony. Najmniejszy błąd kosztuje wiele – podsumował.

Czytaj też:
Co za skok Piotra Żyły! Ważny sukces Polaków w konkursie drużynowym w Lahti
Czytaj też:
Utytułowany skoczek nie wróci do rywalizacji. To skutek groźnego upadku

Źródło: Eurosport