Stoch nie myśli o skokach. Zaskakujący głos z PZN

Stoch nie myśli o skokach. Zaskakujący głos z PZN

Polski skoczek Kamil Stoch
Polski skoczek Kamil StochŹródło:Newspix.pl / EXPA
Kamil Stoch wraz z kadrą zakończył sezon Pucharu Świata. Według wypowiedzi Kamila Stocha trzykrotny mistrz olimpijski nie chce teraz myśleć o skokach.

Kamil Stoch nie zaliczy sezonu 2023/2024 Pucharu Świata do udanych. Jeden z najsłynniejszych zimowych sportowców w historii Polski zawodził w zmaganiach podobnie jak większość kadry Thomasa Thurnbichlera. Jedynym wyjątkiem był Aleksander Zniszczoł, który wobec najgorszych sezonów kolegów po fachu zanotował najlepszy wynik w karierze.

Kamil Stoch nie chce myśleć o skokach

Polski skoczek podobnie jak reszta kadry korzysta z urlopu, który otrzymał po powrocie z Planicy. Szybko udał się na zasłużony odpoczynek, resetując głowę od spraw narciarskich. Jak powiedział Adam Małysz w rozmowie z Polsatem Sport, Stoch nie chce obecnie nawet myśleć o skokach. Woli spokój i mentalne przygotowanie pod kolejne zmagania. Prezes Polskiego Związku Narciarskiego dodał, że 36-latek nadal chce skakać, więc nie zakończy jeszcze kariery.

— Umówiliśmy się, że jak będzie gotowy po urlopie, to przyjedzie i porozmawiamy o tym, jak startujemy z kolejnym sezonem. Na razie on nawet nie chce myśleć o skokach, chce się wyciszyć, zapomnieć o tym sezonie. Natomiast ma ochotę trenować i startować dalej. Tylko na luźniejszych warunkach, mając więcej swobody – powiedział Małysz.

instagram

Potrzebne zmiany w treningu kadry Thurnbichlera

Adam Małysz wcześniej potwierdził, że Thomas Thurnbichler pozostanie na stanowisku trenera reprezentacji Polski kadry A. Dodał jednak, ze potrzebne będą zmiany mające na celu powrót zawodników, szczególnie weteranów (Kamila Stocha, Piotra Żyły, Dawida Kubackiego) do formy, którą prezentowali w poprzednich sezonach.

W zakończonym Pucharze Świata najlepiej poradził sobie Aleksander Zniszczoł, który zakończył zmagania na 19. miejscu. Kamil Stoch zajął 26. miejsce, finiszując tuż za Piotrem Żyłą.

Czytaj też:
Sezon grozy Kamila Stocha. Tak źle nie było od 18 lat
Czytaj też:
PZN przyznał się do błędu. Chodzi o Thomasa Thurnbichlera