Piotr Żyła skoczył zaledwie 123 metry. To sprawiło, że do serii finałowej awansował jego konkurent – Estończyk Artii Aigro. Rywal Polaka uzyskał odległość 128 metrów. Stało się zatem jasne, że z Oberstdorfu polski, bardzo doświadczony zawodnik, wyjdzie z niczym.
Kamil Stoch i Kacper Tomasiak z uśmiechem w Oberstdorfie!
Szczęście w nieszczęściu, pozostali reprezentanci Polski dali nieco więcej radości. W bezpośrednim starciu Macieja Kota i Pawła Wąska, lepszy ten drugi, na co dzień regularnie występujący w kadrze A. Swoją parę wygrał również Kamil Stoch, zaliczający ostatni w karierze Turniej Czterech Skoczni.
Na plus również będący... na drugim krańcu swojej sportowej drogi, Kacper Tomasiak. Mający 18 lat debiutant również wywalczył miejsce w serii finałowej niemieckiego konkursu 74. TCS.
Wygląda na to, że koniec końców – podopieczni trenera Macieja Maciusiaka – nie będą się liczyć w grze o czołowe miejsca niemiecko-austriackiego klasyku. Przynajmniej nie na jego początkowej fazie, choć TCS ma to do siebie, że właściwie każdy skok ma ogromne znaczenie.
74. Turniej Czterech Skoczni. Gdzie i kiedy oglądać Polaków?
Warto zauważyć, że rywalizacja w systemie KO, to jedyna taka formuła obowiązująca w trakcie sezonu Pucharu Świata w skokach narciarskich. 25 utworzonych par (według klucza: 1. z 50., 2. z 49., itd.) tworzy pierwszą serię konkursu. Do finałowej wchodzą zwycięzcy par oraz pięciu tzw. „szczęśliwych przegranych” – zawodników z najwyższymi notami spośród tych, którzy zostali pokonani.
Niemiecką część zamknie rywalizacja w Garmisch-Partenkirchen w Nowy Rok. Następnie austriacka odsłona, czyli Innsbruck (4 stycznia) i na koniec, dwa dni później (tj. 6 stycznia) ostatni konkurs TCS w Bischofshofen.
Transmisje będą dostępne na antenach TVN i w Eurosporcie 1. Dodatkowo internetowo można śledzić rywalizację skoczków w Playerze oraz na platformie HBO Max.
Czytaj też:
Katastrofa na oczach Adama Małysza. Taka jest przyszłość skoków w Polsce?Czytaj też:
Oto najlepszy polski siatkarz w 2025 roku! Zasłużył na tę nagrodę
