Marcin Najman wygrał walkę i wyzwał kolejnego rywala. Chodzi o... Zbigniewa Bońka

Marcin Najman wygrał walkę i wyzwał kolejnego rywala. Chodzi o... Zbigniewa Bońka

Marcin Najman
Marcin Najman Źródło: Instagram / marcin.najman
Nie da się już zliczyć ile razy karierę sportową wznawiał Marcin Najman. Tym razem po powrocie na ring zawodnikowi wreszcie udało się wygrać walkę. Najman chce, żeby jego następnym przeciwnikiem był... Zbigniew Boniek, były prezes PZPN.

Marcin Najman jest postacią, którego zachowania są szeroko komentowane w świecie sportu. Nic dziwnego, skoro co chwilę zawodnik prezentuje opinii publicznej takie kwiatki, jak podczas ostatniej gali, w której brał udział.

Marcin Najman wygrał walkę i... no właśnie, to nie koniec sensacji

Marcin Najman niestety słynie bardziej z zachowań poza ringiem, czy oktagonem, niż tych związanych z sukcesami sportowymi. Tym razem jednak zaczęło się obiecująco. Na gali MMA-VIP 3 zawodnik pokonał swojego przeciwnika Ryszarda „Szczenę” Dąbrowskiego. Potrzebował na to zaledwie 17 sekund. Gwiazda „Chłopaków do wzięcia” źle trzymała gardę i nadziała się na kontrę ze strony „El Tosterona”. To jednak nie był najważniejszy moment tej gali.

„Boniek to niesamowity mądrala”

Zbigniew Boniek na pewno nie jest leciwy i schorowany, ale swoje lata już ma i zapewne nie jest szczytem jego ambicji wchodzenie do oktagonu, by walczyć. Tego jednak chciałby Najman. Po wygranej potyczce ze „Szczeną” zawodnik wykorzystał swoje pięć minut i powiedział z kim chciałby zmierzyć się w oktagonie. – Na dzisiaj mam tylko dwóch przeciwników: Jacka Murańskiego oraz Zbyszka Bońka – powiedział „El Testosteron”. – Boniek to niesamowity mądrala, a to przecież odważny facet i może sobie zarobić parę groszy. On jest bardzo odważny i buńczuczny na Twitterze. Oby taki był też w klatce – dodał Najman.

Na te słowa odpowiedział dziennikarz Krzysztof Stanowski. „Już nie wiem, kto ma bardziej przewalone – Wojtek Kowalczyk (Legia zapowiedziała w jego kierunku kroki prawne przyp. red.), czy Zbigniew Boniek” – napisał na Twitterze współzałożyciel „Kanału Sportowego”. Były prezes PZPN odpisał chyba lekko zdezorientowany „A o co chodzi?”. Wiadomo, że do walki pomiędzy panami nie dojdzie, ale fantazja Najmana jest godna „podziwu”.

Czytaj też:
Boniek porównał Włochy i Polskę. „U nas poziom chamstwa jest większy"

Opracował:
Źródło: WPROST.pl