Dreszczowiec w meczu Huberta Hurkacza! Falstart Polaka w Japan Open

Dreszczowiec w meczu Huberta Hurkacza! Falstart Polaka w Japan Open

Hubert Hurkacz
Hubert Hurkacz Źródło: PAP/EPA / Alex Plavevski
Hubert Hurkacz zmierzył się z Chińczykiem Zhizhenem Zhangiem w pierwszej rundzie turnieju Japan Open rangi ATP 500. Polak zafundował kibicom prawdziwy thriller, jednak przeciwnik okazał się lepszy, wygrywając 6:3, 4:6, 7:6(4). Tym samym 27-latek wziął odwet za porażkę przed własną publicznością.

Hubert Hurkacz nie miał wiele czasu na odpoczynek. Po zwyciężonym turnieju ATP 1000 w Szanghaju poleciał bezpośrednio do Tokio, gdzie już niespełna trzy dni później rozpoczął zmagania w następnych zawodach. Reprezentant Polski przyzwyczaił fanów do thrillerów w swoich spotkaniach i tym razem nie było inaczej. Mecz zakończył się dopiero po tie-breaku w trzecim secie, w którym lepszy okazał się Chińczyk.

Hubert Hurkacz za burtą turnieju ATP 500 w Tokio

Niedzielne zwycięstwo Huberta Hurkacza w Szanghaju to jego siódmy turniejowy triumf w karierze. Polak przyjechał do Tokio, by walczyć o kolejny sukces, jednak szybko okazało się, że progi były za wysokie, o czym świadczyły m.in. problemy kondycyjne wrocławianina w końcówce pojedynku pierwszej rundy. Początek meczu w wykonaniu Huberta Hurkacza nie wyglądał najgorzej, choć nie chciał forsować tempa. Gra toczyła się wolniej niż zwykle, co sprawiło, że Chińczyk szybko go przełamał i wyszedł na prowadzenie 3:1.

Dopiero w kolejnej fazie gry 26-latek zaczął się rozkręcać i był odważniejszy. Po wygranym serwisie dokonał przełamania powrotnego, po czym zwyciężył jeszcze dwa kolejne. Ostatecznie pierwszy set zakończył się wynikiem 6:3. W drugim Polak podkręcił tempo i wykorzystywał serwisową niemoc rywala, dzięki czemu zyskał przewagę. Niestety nie był w stanie jej wykorzystać i Chińczyk błyskawicznie wrócił do gry i tym razem to on miał okazję skorzystać z błędów popełnianych przez rywala. Najpierw wyrównał na 3:3, a w ostatnim gemie wykorzystał piłkę setową i mieliśmy remis 1:1.

Ostatnia partia była prawdziwym dreszczowcem, do których przyzwyczaił nas reprezentant Polski. Wszystko szło zgodnie z planem do chwili, w której tablica wyników pokazywała wynik 3:3. Wtedy Chińczyk objął prowadzenie i presja była po stronie Hurkacza. Doszło zatem do tie-breaka, w którym wrocławianin wykazywał problemy kondycyjne i ostatecznie przegrał całe spotkanie, odpadając już w pierwszej rundzie Japan Open.

Hubert Hurkacz – Zhizhen Zhang 6:3, 4:6, 6:7(4).

twitterCzytaj też:
Hubert Hurkacz zachował się w tej sytuacji wzorowo. Tajemnica ujrzała światło dzienne
Czytaj też:
Hubert Hurkacz w Top 10 najlepiej zarabiających tenisistów 2023 roku. Te kwoty robią wrażenie

Opracował:
Źródło: WPROST.pl / X