Hubert Hurkacz zwycięski. Ponownie nie obyło się bez nerwów

Hubert Hurkacz zwycięski. Ponownie nie obyło się bez nerwów

Hubert Hurkacz
Hubert Hurkacz Źródło: Newspix.pl / Corinne Dubreuil
Za Hubertem Hurkaczem kolejny trudny pojedynek. Na szczęście Polak pokonał w Dubaju w dwóch setach Christophera O'Connella.

W ostatnim czasie Hubert Hurkacz dostarcza polskim kibicom dreszczowców. W I rundzie turnieju ATP 500 w Dubaju rywalizował z Niemcem Janem-Lennardem Struffem. Ten pojedynek zakończył się zwycięstwem Polaka, lecz w każdym z trzech rozgrywanych setów odbywał się tie-break. Wydawało się, że może Christopher O'Connell będzie łatwiejszą przeszkodą do przejścia dla ósmej rakiety świata, ale nic z tych rzeczy. Australijczyk postawił trudne warunki.

Kolejny tie-break z udziałem Hurkacza

W pierwszym secie obaj panowie wygrywali gemy przy własnym podaniu. Niebywały jest fakt, że nie mieliśmy nawet żadnego break pointa. To była rywalizacja na najlepsze serwisy. Oczywiście to sprawiało, że... znów w spotkaniu z udziałem Hurkacza potrzebny był tie-break. To był dziewiąty set z rzędu Polaka, w którym grano tie-breaka. Więcej zimnej krwi zachował w nim wrocławianin. Zwyciężył 7-5.

Polak i Australijczyk dysponowali kapitalnymi statystykami w inauguracyjnej partii. Hurkacz posłał dziewięć winnerów przy zaledwie jednym niewymuszonym błędzie. Jego rywal natomiast zanotował przy swoim nazwisku trzynaście kończących zagrań oraz trzy niewymuszony pomyłki. To sprawiało, że obaj tenisiści byli w statystykach na plusie. Gdy dodamy do tego pięć asów po stronie polskiego zawodnika oraz siedem O'Connella, to widać, że poziom był naprawdę zacny.

Jedno przełamanie dało zwycięstwo Polakowi

W drugim secie nie widzieliśmy tie-breaka. Pierwsze sześć gemów to ponownie bronienie serwisu przez obu panów, ale w siódmym gemie Hurkacz zachował się tak, jak należy. Wykorzystał chwilową słabość rywala. Wykorzystał jednego z break pointów, przytomnie zdobywając decydujący punkt przy siatce. To dało mu prowadzenie 4:3 i otwartą drogę do wygrania całego spotkania.

Najlepszy polski tenisista z niej skorzystał. Przy stanie 5:4 serwował po zwycięstwo w spotkaniu i zrobił to w swoim stylu. Najpierw skuteczne podanie uniemożliwiło rywalowi poprawny return. Następnie Hurkacz posłał dwa asy. O'Connell później zdobył szczęśliwie punkt, ale ostatnie słowo należało już do 27-latka. Hurkacz wygrał zatem środowe spotkanie wynikiem 7:6 (5), 6:4. Uzyskał tym samym awans do ćwierćfinału imprezy w Dubaju.

Czytaj też:
Wymowny komentarz Huberta Hurkacza po thrillerze. To była kwestia milimetrów
Czytaj też:
Hubert Hurkacz ocenił dokonania Igi Świątek. Zwrócił uwagę na sytuację w Polsce

Opracował:
Źródło: WPROST.pl