Aryna Sabalenka chce sukcesu Igi Świątek. Czy Białorusinka tego dokona?

Aryna Sabalenka chce sukcesu Igi Świątek. Czy Białorusinka tego dokona?

Dodano: 
Aryna Sabalenka
Aryna Sabalenka Źródło: PAP/EPA / Cristobal Herrera-Ulashkevich
Aryna Sabalenka po US Open 2026 spadnie na drugie miejsce w rankingu WTA. Białorusinka zagra jednak w Nowym Jorku w finale z... nową liderką Jeleną Rybakiną.

Pojawia się zatem pytanie, dlaczego Aryna Sabalenka ma stracić swoją pozycję? To wynika z zasad, jakie funkcjonują przy naliczaniu punktów w rankingu WTA. I tu jest jeszcze ciekawiej, bo wychodzi na to, że... średnio opłacalne było wygrywanie przez Sabalenkę US Open 2025.

Jak to możliwe? W tym samym czasie Jelena Rybakina odpadła w IV rundzie rywalizacji w Nowym Jorku. Z tego właśnie względu, broniąc punktów zdobytych w NYC w ubiegłorocznej edycji, nawet w przypadku końcowego triumfu – Sabalenka jedynie wyrówna to, co zgarnęła punktowo przed rokiem.

Kazaszka, niezależnie od finałowej batalii, w zderzeniu z IV rundą US Open 2025 – jest i będzie zdecydowanie na plus.

Aryna Sabalenka jak Iga Świątek? Wielkie emocje przed finałem US Open

Nie ulega wątpliwości, że scenariusz z finałem Sabalenka – Rybakina, jest najlepszym z możliwych, biorąc pod uwagę obecny układ sił w kobiecym tenisie. Białorusinka była liderką przez 99 tygodni. Wcześniej numerem 1 była Iga Świątek. Polska tenisistka dokonała zresztą ciekawej sztuki, związanej z walką o miano najlepszej rankingowo zawodniczki na świecie.

Po raz pierwszy Świątek została liderką rankingu WTA 4 kwietnia 2022 roku. Polka była numerem 1 przez kolejnych 75 tygodni. Następnie Świątek została przeskoczona przez Sabalenkę. Trwało to osiem tygodni. Polka zanotowała jednak kapitalny finisz w sezonie 2023, z pamiętnym zwycięstwem w WTA Finals. Dzięki temu Swiątek wróciła na rankingowy szczyt, na którym utrzymywała się przez kolejne 50 tygodni. Po tym okresie Sabalenka znów przejęła fotel liderki i nie oddała go aż do... 14 września 2026 roku.

Białorusinka w obecnym sezonie grała jednak mocno w kratkę. Trudno zatem doszukiwać się niesprawiedliwości w systemie naliczania punktów rankingu światowego. Rybakina konsekwentnie budowała swój wynik, wygrywając w 2026 roku kilka istotnych imprez – na czele z wielkoszlemowym Australian Open.

Można mieć jednak przekonanie graniczące z pewnością, że Sabalenka zrobi wszystko, żeby odebrać pozycję liderki Kazaszce. Białorusinka powtórzyłaby tym samym sztukę, której Świątek dokonała na tenisistce z Mińska w szalonej końcówce sezonu 2023.

Czy tak się faktycznie stanie, czas pokaże. Pierwsza odsłona bitwy Sabalenki z Rybakiną już podczas finału US Open 2026.

Czytaj też:
Koniec sezonu Igi Świątek? O tym planie nikt wcześniej nie myślał
Czytaj też:
Maja Chwalińska na sporym zakręcie. „Chciałabym w końcu poczuć się dobrze”

Opracował:
Źródło: WPROST.pl / X / @usopen