Dreszczowiec w meczu Włochów z Argentyną. Wiemy, z kim Polacy mogą zagrać w półfinale igrzysk

Dreszczowiec w meczu Włochów z Argentyną. Wiemy, z kim Polacy mogą zagrać w półfinale igrzysk

Facundo Conte
Facundo Conte / Źródło: Newspix.pl / Kacper Kirklewski / 400mm.pl
Trzecim meczem ćwierćfinałowym w siatkówce mężczyzn było starcie Włochów z Argentyną. Spotkanie to dostarczyło kibicom dużo emocji, ponieważ obejrzeliśmy w nim wiele zwrotów akcji. Ostatecznie to Albicelestes zagrają w półfinale.

Około południa 3 sierpnia poznaliśmy kolejnego półfinalistę igrzysk olimpijskich w siatkówce mężczyzn. Do tego etapu rozgrywek przeszli Argentyńczycy. Jeśli Polacy wygrają z Francją, w 1/2 finału zmierzą się właśnie z tą drużyną.

Niezniszczalny Palacios

Wydaje się, że w pierwszym secie kluczowa była sytuacja, kiedy Italia wyszła na prowadzenie 17:15. Był to efekt bardzo mocnego serwisu, którego jeden z Argentyńczyków nie był w stanie przyjąć i zagrał w aut. Później ci nie potrafili już odrobić tej straty i przegrali 21:25. Włosi podkreślili swoją dominację w efektownym stylu, wygrywając tę część starcia po asie serwisowym.

Drugi set był dla nich bardziej nerwowy, chociaż nic na to nie wskazywało. Jego początek był bowiem piorunujący i podopieczni Gianlorenzo Bienginiego mieli aż cztery „oczka” przewagi. Ich rywale podjęli jednak heroiczną walkę i nawet odzyskali prowadzenie. Mało brakowało, a pod koniec tej części starcia Argentyna straciłaby swojego najważniejszego, najskuteczniejszego tego dnia zawodnika – Palacios pechowo wylądował po jednym z ataków, upadł na parkiet i zwijał się z bólu, trzymając się za ścięgno Achillesa. Po udzieleniu mu pomocy medycznej grał jednak dalej, a Argentyna wygrała drugi set do 22. Symbolicznie ostatni punkt zdobył właśnie Palacios.

Podtrzymana passa przez Argentynę

Albicelestes bardzo chcieli pójść za ciosem i trzecią partię rozpoczęli w imponującym stylu, zdobywając kolejne punkty mocnymi atakami, a także sprytnymi kiwkami. Po chwili było już 12:7, a Włochom nie wychodziło w tym fragmencie praktycznie nic. Dopiero po kilku korektach ze strony trenera udało im się nawiązać równorzędną rywalizację. Gdyby nie znakomite ataki Sole i blok Limy w końcówce, Argentyńczycy mogliby nawet wypuścić z rąk zwycięstwo w tym secie. Ten ostatecznie zakończył się wynikiem 25:23 na ich korzyść.

Wielki kryzys i zwrot akcji w tie-breaku

Włosi wyszli na czwartą cześć spotkania bez Zajcewa i okazało się to doskonałą decyzją, bo zawodnik ten gasł z każdą kolejną akcją. Siatkarz, który go zastąpił, spisywał się o niebo lepiej. Ich rywale natomiast wpadli w gigantyczny kryzys i zostali zdeklasowani 25:14.

W efektownym Włosi stylu doprowadzili więc do tie-breaka, a w nim Albicelestes się obudzili. Oba zespoły sporo grały środkiem i do pewnego momentu szło im równo. W pewnej chwili jednak Juantorena popisał się skutecznym blokiem, za chwilę to samo uczynił jego kolega i to Italia uzyskała dwupunktowe prowadzenie. Wydawało się, że już nic nie odbierze sukcesu Włochom, ale roztrwonili tę przewagę i przegrali do 12, a cały mecz 2:3, sprawiając wielką niespodziankę.

W 1/2 finału Argentyna zmierzy się z Polską lub Francją.

Czytaj też:
Tokio 2020. Dramatyczne wyznanie Zofii Noceti-Klepackiej. „Tata zmarł miesiąc wcześniej”

Źródło: WPROST.pl
 0

Czytaj także