Kamil Stoch nie wytrzymał po kompromitacji. Nazwał rzeczy po imieniu

Kamil Stoch nie wytrzymał po kompromitacji. Nazwał rzeczy po imieniu

Kamil Stoch
Kamil Stoch Źródło: Newspix.pl / Imago
Z pewnością polscy skoczkowie narciarscy nie będą miło wspominać MŚ 2026 w lotach. Głos po bardzo słabym występie w Oberstdorfie zabrał Kamil Stoch.

Nie spodziewano się wielkiej rewelacji, ale ostatecznie było… jeszcze gorzej. Tak w skrócie można skwitować występ reprezentantów Polski podczas MŚ w lotach w niemieckim Oberstdorfie. Polacy, wyłączając poza nawias najlepszego Piotra Żyłę, odegrali marginalne role w rywalizacji o medale. Smutne, ale prawdziwe.

twitter

Kamil Stoch po MŚ w lotach. Gorzka prawda o występie w Oberstdorfie

W niedzielę (tj. 25 stycznia), na zamknięcie imprezy, Polacy zajęli ósme miejsce w konkursie drużynowy. Reprezentacja wystąpiła w składzie: Aleksander Zniszczoł, Dawid Kubacki, Kamil Stoch i Piotr Żyła.

Wydaje się, że po raz ostatni można było zobaczyć w zawodach tej rangi trio: Kubacki, Stoch i Żyła – skaczące w drużynie. Polacy pokazali się jednak ze słabej strony. Trudno było wyjaśnić m.in. występ Zniszczoła, który w swoim drugim skoku wylądował zaledwie na 138 metrze. A mowa przecież o obiekcie mamucim.

twitter

Kuriozalnych sytuacji było zresztą podczas weekendu w Oberstdorfie bez liku. O podsumowanie przed kamerami Eurosportu pokusił się Stoch.

– Paradoksalnie, to już nic nie muszę. Wszystko, co trzeba było zrobić, jest już zrobione. Nic na siłę już nie wypracuję. Teraz potrzebuję spokoju, wyciszenia i zresetowania głowy […] Te mistrzostwa, poza pierwszym skokiem w czwartek, były dla mnie męczarnią – ocenił Stoch po zakończeniu imprezy w Oberstdorfie.

Dla trzykrotnego mistrza olimpijskiego to było symboliczne pożegnanie z MŚ w lotach. A może bardziej należałoby napisać – smutne pożegnanie. Z pewnością Stoch chciałby dużo lepiej zamknąć ten rozdział.

Co ciekawe, to właśnie w rywalizacji „lotników” polskiemu skoczkowi zabrakło złota do kompletu najważniejszych sukcesów w seniorskiej karierze. Najlepszym wynikiem Stocha było wicemistrzostwo świata w 2018 roku – również na skoczni w Oberstdorfie.

Teraz już jednak koniec z koszmarem związanym z MŚ lotach. Kierunek? Ten najważniejszy, czyli ZIO 2026 – poprzedzony ostatnim, przedolimpijskim weekendem Pucharu Świata w niemieckim Willingen.

XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Gdzie i kiedy się odbędą?

Tegoroczne Zimowe Igrzyska Olimpijskie odbędą się na Półwyspie Apenińskim. Konkretnie w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo. Otwarcie ZIO 2026 nastąpi 6 lutego, natomiast zamknięcie 22 lutego.

Rywalizacja będzie mieć miejsce w następujących sportach: Biathlon; Biegi narciarskie; Bobsleje; Curling; Hokej na lodzie; Kombinacja norweska; Łyżwiarstwo figurowe; Łyżwiarstwo szybkie; Narciarstwo alpejskie; Narciarstwo dowolne; Saneczkarstwo; Short track; Skeleton; Skoki narciarskie; Snowboarding. Dodatkowo Międzynarodowy Komitet Olimpijski dołączył do grona dyscyplin olimpijskich Skialpinizm, który tym samym zadebiutuje na ZIO 2026.

Reprezentacja Polski w swojej historii startów na ZIO sięgnęła łącznie po 23 medale – odpowiednio siedem złotych, siedem srebrnych i dziewięć brązowych. Na ostatnich zimowych igrzyskach stanęło na jednym medalu. Brązowy krążek na ZIO w Pekinie (2022) zdobył skoczek narciarski Dawid Kubacki – w rywalizacji na normalnej skoczni.

Transmisje z ZIO 2026 na terenie Polski przeprowadzać będą Telewizja Polska (TVP) oraz grupa Discovery (Eurosport).

Czytaj też:
Polscy kibice wybrali największy sukces olimpijski w historii. To trzeba zobaczyć!
Czytaj też:
Wygrała z Igą Świątek w Australian Open. Teraz została pozbawiona marzeń

Opracował:
Źródło: X / @Eurosport_PL