Faza zasadnicza Ligi Narodów za nami. Reprezentacja Polski może mówić o bardzo udanym wejściu w turniej. Podopieczni Nikoli Grbicia zakończyli rywalizację interkontynentalną na drugim miejscu w tabeli, ustępując jedynie perfekcyjnej Japonii, która jako jedyna zachowała komplet zwycięstw.
Do walki o końcowy triumf w Lidze Narodów przystąpi osiem najlepszych zespołów. Oprócz Polski, Japonii, Ukrainy i gospodarzy z Chin awans wywalczyli również Słoweńcy, Włosi, Amerykanie, Turcy oraz Bułgarzy. Wśród drużyn, które niespodziewanie pożegnały się z turniejem, znaleźli się między innymi Brazylijczycy i Francuzi.
Liga Narodów 2026. Sukces Bartosza Lemańskiego
Trener Polaków od początku turnieju miał jeden główny cel: sprawdzić jak największą liczbę zawodników. Dlatego mocno rotował składem a w pierwszych meczach na boisku pojawiło się wielu debiutantów. Selekcjoner stopniowo wprowadzał do gry siatkarzy, którzy później zakończyli sezon klubowy i potrzebowali więcej czasu na odpoczynek.
Takie podejście nie przeszkodziło jednak Biało-Czerwonym w osiągnięciu bardzo dobrego wyniku. Nie zabrakło również indywidualnych wyróżnień. Bartłomiej Lemański zakończył fazę zasadniczą na trzecim miejscu klasyfikacji najlepiej blokujących Ligi Narodów ex aequo z Jurijem Semeniukiem z Ukrainy, swoim klubowym kolegą z PGE Projektu Warszawa.
Liga Narodów 2026. Skład Polski na turniej finałowy
Nikola Grbić zabierze ze sobą do Chin piętnastu zawodników. W Polsce pozostanie Jakub Kochanowski, który nadal leczy kontuzję kolana, a także Marcel Bakaj. Oto skład reprezentacji:
- Atakujący: Bartłomiej Bołądź, Kewin Sasak
- Rozgrywający: Jan Firlej, Marcin Komenda
- Przyjmujący: Aleksander Śliwka (kapitan), Tomasz Fornal, Wilfredo Leon, Kamil Semeniuk, Artur Szalpuk, Szymon Jakubiszak
- Środkowi: Bartłomiej Lemański, Jakub Majchrzak, Jakub Nowak
- Libero: Maksymilian Granieczny, Jakub Popiwczak
Liga Narodów 2026. Kiedy mecz Polska – Ukraina?
Pierwszym rywalem Polaków w fazie pucharowej będzie Ukraina. Spotkanie odbędzie się w czwartek 30 lipca o godzinie 13:30. Biało-Czerwoni przystąpią do meczu jako zdecydowani faworyci.
Za wyniki ukraińskiej kadry odpowiada Raul Lozano, doskonale znany polskim kibicom były selekcjoner reprezentacji Polski. – Musimy zagrać bardzo dobrze i z dużą pewnością siebie. Polacy są faworytami, podobnie jak Japończycy, Słoweńcy i Włosi w pozostałych ćwierćfinałach, ale w siatkówce nie wygrywa drużyna z bogatszą historią, tylko ta, która danego dnia lepiej zaprezentuje się na boisku — powiedział szkoleniowiec. – Musimy szanować osiągnięcia naszych rywali, ale grając z wiarą w siebie i na sto procent naszych umiejętności, możemy z każdym rywalizować na równych warunkach – dodał.
Jeżeli Polacy pokonają Ukrainę, w półfinale zmierzą się ze zwycięzcą ćwierćfinału Słowenia – Turcja.
Czytaj też:
Polska siatkówka może odetchnąć! Właśnie zapadła kluczowa decyzja Czytaj też:
Tomasz Fornal odkrył tajemnicę reprezentacji Polski. Słowa dające do myślenia

