We wtorek (tj.8 września) na spotkaniu w Centrum Olimpijskim stawili się wszyscy uprawnieni do tego przedstawiciele prezydium zarządu Polskiego Komitetu Olimpijskiego.
Marian Kmita, czyli wieloletni dyrektor Polsatu Sport, wg doniesień medialnych, może obecnie liczyć na zdecydowanie najistotniejszą frakcję w zarządzie PKOl. A to podstawa do tego, żeby myśleć o wyborze na szefa ruchu olimpijskiego.
Będzie nowy szef PKOl? Nastąpił zaskakujący obrót sytuacji
Przypomnijmy, że szef Polskiego Komitetu Olimpijskiego, został w czwartek (tj. 27 sierpnia) zatrzymany przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Akcja miała związek ze śledztwem w sprawie upadłej giełdy kryptowalut Zondacrypto. Tego samego dnia usłyszał zarzuty.
Dwa dni później Sąd Rejonowy Katowice-Wschód uwzględnił wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania wobec Radosława Piesiewicza. Prezes PKOl spędzi w areszcie trzy miesiące.
Co ciekawe, w ostatnich dniach swoją gotowość do objęcia stanowiska szefa PKOl zgłosił Robert Korzeniowski, o czym pisaliśmy w osobnym tekście na łamach WPROST. Wygląda jednak na to, że czterokrotny mistrz olimpijski może nie mieć szans, w obecnej sytuacji, na bezpośrednią zmianę na stanowisku nieobecnego Piesiewicza.
Dlaczego? Korzeniowski sugerował, że najlepszym rozwiązaniem byłoby skrócenie obecnie trwającej kadencji w PKOl i rozpisanie nowych wyborów pod koniec bieżącego roku. A to miało nie znaleźć poparcia na wtorkowym spotkaniu w Centrum Olimpijskim.
Z tego też względu kandydatura wspomnianego Kmity może się okazać tą z największymi szansami na zastąpienie Piesiewicza. Jak to miałoby wyglądać w praktyce? Wybory na szefa PKOl mają odbyć się w poniedziałek 14 września. Nowo wybrany prezes będzie sprawował swoją funkcję do kwietnia 2027 roku.
Na jakiej podstawie Piesiewicz starci nadal pełnione stanowisko? Mowa o art. 21 Statusu PKOl. Wskazuje on sytuację „niemożności pełnienia funkcji przez Prezesa PKOl”.
Na tej podstawie zarząd może powierzyć władzę jednemu z wiceprezesów, a takie stanowisko w PKOl sprawuje właśnie Kmita.
Czytaj też:
Radosław Piesiewicz z szokującą ofertą polityczną. Aż trudno w to uwierzyć! Czytaj też:
Zmiany po porażce Igi Świątek. Jest reakcja na zatrważający przestój

