Spore emocje w końcówce 4. etapu Tour de Pologne. Polak królem górskich premii

Spore emocje w końcówce 4. etapu Tour de Pologne. Polak królem górskich premii

Pascal Ackermann
Pascal Ackermann Źródło: PAP / PAP/Darek Delmanowicz
Czwarty etap 79. Tour de Pologne rozpoczął się w Lesku, a zakończył w Sanoku. Wyścig rozstrzygnął się w samej końcówce, która była niezwykle emocjonująca. Z bardzo dobrej strony pokazał się również Kamil Małecki, który został liderem klasyfikacji górskiej.

W tym roku 79. edycja Tour de Pologne rozpoczęła się w sobotę 30 lipca. Pierwszy etap zakończył się zwycięstwem Olava Kooij z Jumbo-Visma. Drugi natomiast, typowo sprinterski padł łupem zawodnika Intermarche – Wanty – Gobert Materiaux Gerbena Thijssena. Na mecie etapu usytuowanej w Przemyślu jako pierwszy zameldował się Sergio Higuita, który ściga się w barwach Bora-Hansgrohe. Tym samym Kolumbijczyk został liderem klasyfikacji generalnej.

Tour de Pologne. Kamil Małecki najlepszy na premiach górskich

Czwarty, liczący blisko 180 kilometrów etap rozpoczął się w Lesku. Już na początku, po przejechaniu około 13 kilometrów kilku zawodników próbowało zawiązać ucieczkę. Jednak wtedy im się to nie udało. Po chwili część kolarzy ponownie spróbowała oderwać się od zwartej grupy, jadącej blisko siebie. Na 160 kilometrów przed metą udało się uformować pięcioosobową ucieczkę, która błyskawicznie została wchłonięta przez peleton.

Do trzech razy sztuka. Tym razem pięciu zawodników zdołało się oderwać. Wśród nich znalazł się Kamil Małecki. Po przejechaniu kilkunastu kilometrów wypracowali sobie 3:42 przewagi nad peletonem. Podczas tego etapu organizatorzy przewidzieli trzy premie górskie. Za każdym razem jako pierwszy linię w wyznaczonych miejscach przekraczał Polak, który tego dnia był dobrze dysponowany. Dzięki temu występowi założy koszulkę lidera klasyfikacji górskiej.

Początkowo grupka uciekających kolarzy utrzymywała dobre wysokie tempo. Z czasem jednak, gdy było coraz bliżej mety, ich przewaga nad peletonem zaczynała topnieć. Tempo grupie goniącej resztę stawki nadawali zawodnicy INEOS Grenadiers i Bora-Hansgrohe. Na 25 kilometrów przed linią mety mieli tylko nieco ponad minutę straty nad uciekinierami.

Tour de Pologne. Emocje na finiszu

Im było bliżej finiszu, tym coraz większe stawały się emocje. Peleton na 18 kilometrów przed końcem wyścigu miał już tylko 10 sekund straty. Po chwili Cavagna i Teunissen ruszyli w pościg za czołówką, która podzieliła się na dwie grupki. Ostatecznie ucieczka została zneutralizowana, a na niespełna trzy kilometry przed metą wszystko zaczęło się od początku.

W samej końcówce Zdenek Stybar spróbował samotnego odjazdu. Zyskał kilkanaście sekund przewagi, ale nie udało mu się zwyciężyć. Czech nie dał rady i został wyprzedzony m.in. przez Pascala Ackermanna, który okazał się triumfatorem czwartego etapu 79. Tour de Pologne. Drugie miejsce zajął Jordi Meeus, na najniższym stopniu podium zaś stanął Jonathan Milan.

Warto również odnotować, że tuż przed końcem wyścigu doszło do kraksy w peletonie. Jednym z poturbowanych został dotychczasowy lider, Sergio Higuita. Kolmubijczyk jednak zdołał wrócić na trasę i tym samym dokończył ten etap.

Czytaj też:
Za nami kolejny etap Tour de Pologne. Wielkie emocje na mecie w Przemyślu

Opracował:
Źródło: WPROST.pl
 0

Czytaj także