Wisła Kraków uciekła spod topora. Zadecydował gol w ostatnich sekundach meczu

Wisła Kraków uciekła spod topora. Zadecydował gol w ostatnich sekundach meczu

Adam Zrelak w meczu z Wisłą Kraków
Adam Zrelak w meczu z Wisłą Kraków Źródło: Newspix.pl / Jakub Piasecki / Cyfrasport
W ostatnim meczu siedemnastej kolejki Ekstraklasy Warta Poznań mierzyła się z Wisłą Kraków i ostatecznie zremisowała z Białą Gwiazdą w dramatycznych okolicznościach. Bohaterem spotkania został Michal Frydrych.

6 grudnia zmierzyły się ze sobą dwie drużyny, które – przynajmniej na razie – walczą o utrzymanie w Ekstraklasie. W starciu Zielonych i Białej Gwiazdy ostatecznie padł remis.

Warta Poznań – Wisła Kraków. Dobre złego początki

Już w pierwszej minucie Zieloni cieszyli się z trafienia, aczkolwiek krótko. Do siatki trafił Kuzimski, lecz arbiter bardzo szybko zareagował negatywną decyzją co do gola. Napastnik gospodarzy znajdował się bowiem na ewidentnym spalonym.

Niestety ta sytuacja nie okazała się przedsmakiem znakomitego widowiska w pierwszej połowie, w której zapanował istny klincz. Podopieczni Dawida Szulczka cofnęli się głęboko, licząc głównie na kontry, ale nie mieli ku nim zbyt wielu okazji. Z kolei zawodnicy Adriana Guli niezbyt dobrze radzili sobie w ataku pozycyjnym. W oczy rzucało się zwłaszcza mnóstwo dośrodkowań w pole karne Zielonych, aczkolwiek nie wynikało z nich nic interesującego. Nawet Yeboah nie był w stanie przebić się przez takie zasieki.

Michal Frydrych bohaterem Wisły Kraków

Obraz drugiej połowy był podobny, choć należy wspomnieć, że kontry Warty z czasem stawały się coraz bardziej zuchwałe. To właśnie ona w końcu przełamała strzelecką niemoc, gdy Zrelak urwał się spod krycia Szoty i mimo jego desperackiej interwencji pokonał bramkarza. To trafienie było również efektem znakomitego podania Ivanova do wcześniej wspomnianego napastnika.

Wiślacy byli bliscy wyrównania mniej więcej na kwadrans przed ostatnim gwizdkiem. Jedno z dośrodkowań okazało się na tyle niebezpieczne, że zamknąć mogło je dwóch zawodników drużyny przyjezdnej. Do remisu wtedy jednak nie doprowadzili – najpierw z piłką minął się Brown Forbes, a potem to samo przydarzyło się Hanouskowi. Skuteczniejszy był Frydrych w ostatnich sekundach spotkania. Stoper doprowadził do remisu w 93. minucie spotkania, uderzając głową po dośrodkowaniu Hugiego. W efekcie Warta nadal nie wydostała się ze strefy spadkowej.

Czytaj też:
Od meczu z Węgrami Sousa nie pojawił się w Polsce. Co z oglądaniem meczów Ekstraklasy?

Źródło: WPROST.pl
 0

Czytaj także