Prezes Rakowa Częstochowa odchodzi z klubu. Niecodzienne okoliczności

Prezes Rakowa Częstochowa odchodzi z klubu. Niecodzienne okoliczności

Adam Krawczak (pierwszy z lewej)
Adam Krawczak (pierwszy z lewej) Źródło: Newspix.pl / Łukasz Grochala
Zmiany w zarządach klubów Ekstraklasy przeważnie przebiegają na dwa sposoby. Albo dochodzi do nich w klubach zbyt często, albo zbyt rzadko. Sytuacja, w której z klubu lidera PKO Ekstraklasy odchodzi prezes, budzi zaskoczenie, choć w tym przypadku nikt nie ma do nikogo pretensji.

Prezesi klubów Ekstraklasy w zależności od miejsca, w którym pracują, mogą cieszyć się małym lub dużym zaufaniem. Przeważnie wszystko zależy od wyników, jednakże są miasta, w których włodarzy zmienia się nadzwyczaj często. Czasem takiej potrzeby nie ma. W Częstochowie, mieście lidera ligi, nikt o zdrowych zmysłach nie pozbywałby się prezesa bez powodów. Okoliczności odejścia Adama Krawczaka są jednak jak na realia polskich rozgrywek dość niecodzienne.

Adam Krawczak odchodzi z klubu lidera PKO Ekstraklasy

Raków prowadzi z przewagą kilku punktów w tabeli Ekstraklasy. W Częstochowie od lat realizuje się projekt spokojnego rozwoju na solidnych fundamentach. Właściciel klubu Michał Świerczewski postawił na Adama Krawczaka, który ze swoich obowiązków wywiązywał się zgodnie z oczekiwaniami. Nie miał do niego zastrzeżeń i to nie on stoi za odejściem prezesa. To sam zainteresowany podjął taką decyzję.

– Idę w nowym kierunku, od początku marca będę zarządzał organizacją międzynarodową Drift Masters European Championship. Pozostaję przy sporcie, tylko tym razem motoryzacyjnym. Drift Masters to bardzo ciekawy projekt z ogromnym potencjałem na globalny rozwój. Nie ukrywam, że to była trudna decyzja, gdyż bardzo zżyłem się z Rakowem, a sam klub jest w trakcie sezonu, w którym może sięgnąć po upragnione mistrzostwo. Co ważne, z Michałem Świerczewskim rozstajemy się w całkowitej zgodzie, pozostajemy w bardzo dobrych relacjach – powiedział dla Przeglądu Sportowego Onet Krawczak.

Nowe zajęcie prezesa Rakowa Częstochowa

Decyzja o odejściu Krawczaka z Rakowa wyszła na jaw kilka dni temu, lecz główny bohater zamieszania podjął ją jeszcze w ubiegłym roku. Trzymiesięczny okres wypowiedzenia za chwile się skończy, a ustępujący prezes będzie mógł poświęcić się zarządzaniu motorsportową organizacją.

Czytaj też:
Były piłkarz Śląska Wrocław nie gryzie się w język. „Kibice wszystko widzą”
Czytaj też:
Wściekli kibice pragną zwolnienia trenera klubu Ekstraklasy. To nagranie tłumaczy wszystko

Źródło: Przegląd Sportowy Onet