Kapitalne widowisko w Szczecinie. Legia wygrała z Pogonią mimo gry w „dziesiątkę”

Kapitalne widowisko w Szczecinie. Legia wygrała z Pogonią mimo gry w „dziesiątkę”

Pogoń Szczecin – Legia Warszawa
Pogoń Szczecin – Legia Warszawa Źródło: PAP / Marcin Bielecki
W środku tygodnia Legia Warszawa zagrała na wyjeździe z Pogonią Szczecin. To był zaległy mecz szóstej kolejki PKO BP Ekstraklasy. Oba zespoły są w „gazie”, więc zapowiadało się ciekawe widowisko i takie było.

W środę 27 września rozegrano przełożony mecz 6. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy Pogoń Szczecin – Legia Warszawa. Obie drużyny są na fali wznoszącej – gospodarze rozgromili Cracovię 5:1, a Wojskowi najpierw pokonali w europejskich pucharach Aston Villę 3:2, a następnie 2:1 z Górnikiem Zabrze. Legionistów czeka teraz trudny czas, bo w najbliższym czasie będą grali co trzy dni, więc Kosta Runjaić musi rozsądnie dysponować siłami.

Kamil Grosicki otworzył wynik meczu, ale Pekhart szybko wyrównał

Ten mecz, którego arbitrem był Tomasz Musiał, rozpoczął się o godz. 20:00 od charakterystycznego dźwięku syreny okrętowej. Już w 3. minucie przyjezdni mogli wyjść na prowadzenie. Będący ostatnio w kapitalnej formie Ernest Muci otrzymał świetne podanie na wolne pole. Albańczyk dostrzegł bardzo dobrze ustawionego Pawła Wszołka, do którego posłał futbolówkę. Defensor Pogoni Szczecin skutecznie interweniował.

W 26. minucie pierwszą groźną stworzyli sobie Portowcy. Na lewym skrzydle z indywidualną akcją ruszył Kamil Grosicki. Skrzydłowy minął Artura Jędrzejczyka, ale jego strzał ze skraju pola karnego był bardzo niecelny. Chwilę później swoich sił z dystansu spróbował Bartosz Slisz, ale Legionista również spudłował. Dopiero w 29. minucie usłyszeliśmy syrenę okrętową po golu Pogoni Szczecin. Gospodarze wyprowadzili kapitalny kontratak. Efthymios Koulouris zagrał na wolne pole do wybiegającego Linusa Wahlqvista. Boczny obrońca pomknął prawym skrzydłem i zagrał wzdłuż pola karnego do zamykającego akcję Kamila Grosickiego. W sytuacji sam na sam „Grosik” nie zwykł się mylić.

twitter

Z tego prowadzenia Portowcy długo się nie cieszyli. Po czterech minutach Paweł Wszołek idealnie dośrodkował na głowę Tomasa Pekharta, a ten z piątego metra umieścił piłkę w siatce. W kolejnej akcji Czech mógł po raz kolejny wpisać się na listę strzelców. Tym razem na jego głowę dośrodkowywał Patryk Kun. W doliczonym czasie pierwszej połowy czerwoną kartką został ukarany Artur Jędrzejczyk, przez co Legia Warszawa musiała kończyć ten mecz w dziesiątkę. Ta decyzja wywołała sporo kontrowersji, bo analiza VAR trwała około dziesięciu minut.

twitter

Pogoń Szczecin ruszyła na Legię Warszawa od początku drugiej połowy

Od początku drugiej połowy Pogoń Szczecin zaczęła nacierać na osłabioną Legię Warszawa. Tuż po wznowieniu gry Wahlqvist miał świetną okazję do strzelenia gola głową, ale kapitalną interwencją popisał się Kacper Tobiasz. Co nie udało się wcześniej, wyszło w 51. minucie. Josue stracił piłkę na własnej połowie, co wykorzystał Efthymios Koulouris. Grek pomknął parę metrów z piłką i uderzył w stronę dalszego słupka bramki Legii Warszawa. Po tym trafieniu Wojskowi byli w bardzo trudnej sytuacji.

twitter

O dziwo grająca w dziesiątkę Legia raz po raz stwarzała sobie kolejne sytuacje. Bardzo blisko strzelenia gola był Bartosz Slisz, który uderzył z sytuacyjnej piłki na pustą bramkę. Jednak ta próba była minimalnie niecelna. W 68. minucie Josue pokusił się o strzał bezpośrednio z rzutu rożnego. Chwilę później kapitalnym trafieniem popisał się Paweł Wszołek, który przelobował bramkarza... po strzale głową. Kapitalnym dośrodkowaniem popisał się Patryk Kun.

twitter

W 71. minucie gospodarze znów wyszli na prowadzenie. Wahan Biczachczian oddał strzał życia zza szesnastki i Legia musiała znów gonić wynik. Osiem minut później Elitim znów wyrównał wynik tego spotkania. Pogoń Szczecin miała problemy z wysokimi dośrodkowaniami Legii Warszawa. W 84. minucie Wojskowi po raz kolejny trafili z główki, tym na 3:4 trafił Steve Kapuadi. Po tym meczu Legia Warszawa awansowała na fotel lidera PKO BP Ekstraklasy.

twitterCzytaj też:
Paweł Wszołek zaskoczył stwierdzeniem. „Ekstraklasa nie odstaje w tej kwestii”
Czytaj też:
Tragedia po meczu Legii Warszawa. Zginął mężczyzna

Opracował:
Źródło: WPROST.pl