Lech Poznań dopełnił formalności w el. Ligi Konferencji. Kolejorz awansował mimo wpadki

Lech Poznań dopełnił formalności w el. Ligi Konferencji. Kolejorz awansował mimo wpadki

Lech Poznań
Lech Poznań Źródło: Newspix.pl / FOTO PRZEMYSLAW SZYSZKA / CYFRASPORT
Po pierwszym pewnie wygranym meczu II. rundy eliminacji Ligi Konferencji Europy Lech Poznań był już jedną nogą w kolejnej fazie pucharu. Lechici pojechali do Gruzji dopełnić formalności i mimo remisu w rewanżu to ostatecznie triumfowali w dwumeczu.

W pierwszym meczu II. rundy eliminacji Ligi Konferencji Europy Lech Poznań z łatwością pokonał Dinamo Batumi. Polacy pokonali ekipę z Gruzji 5:0, dzięki czemu uzyskali sporą zaliczkę przed rewanżem. Po pierwszym spotkaniu dość mocna krytyka spadła na bramkarza ekipy z Batumi - Lazare Kupatadze.

W poniedziałek 25 lipca Dinamo Batumi poinformowało, iż klub rozstał się ze swoim bramkarzem przed rewanżem z Lechem Poznań. „Umowa została rozwiązana za porozumieniem stron” – mogliśmy przeczytać w komunikacie klubu.

Po blamażu z Karabachem Agdam w I. rundzie eliminacji Ligi Mistrzów widać, że John van den Brom europejskie puchary traktuje nader poważnie. Świadczyć może o tym fakt, że Kolejorz na rewanż z Dinamem Batumi wyszedł z tylko jedną zmianą w porównaniu do pierwszego spotkania. Mikaela Ishaka w ataku zastąpił Filip Szymczak, choć jak informowaliśmy przed meczem, Lechici mieli spore problemy kadrowe.

Liga Konferencji Europy. Awans Lecha Poznań minimalnym nakładem sił

Mecz rozpoczął się po godz. 19:00, i na pierwszą akcję musieliśmy czekać do 5. minuty. Piłkarz gospodarzy Wladimer Mamuczaszwili oddał strzał ze skraju pola karnego, jednak został on zablokowany. Na pierwszą akcję Kolejorza musieliśmy czekać do 12. minuty. Na prawym skrzydle Joel Pereira płasko wrzucił piłkę w pole karne, jednak zagranie zostaje przecięte przez obrońców. Lechici wywalczyli rzut rożny, który został wykonany krótko. Futbolówka trafiła na skraj pola karnego do Filipa Szymczaka, który strzelił mocno, ale niecelnie i piłka minęła bramkę daleko obok prawego słupka bramkarza Dinama.

Pierwsza groźna sytuacja miała miejsce w 22. minucie spotkania. Indywidualną akcją popisał się Radin, który ruszył z 60. metra w pole karne i uderzył na bramkę Artura Rudki. Bramkarz Kolejorza pewnie interweniował, wybijając piłkę na rzut rożny. W 26. minucie Flamarion dostał świetne prostopadłe podanie w pole karne, ale zmarnował okazję jeden na jeden z bramkarzem. Jego niski strzał był skierowany w środek bramki, ale Rudko udaremnił jego wysiłek. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem.

Ciekawa akcja w drugiej połowie miała miejsce dopiero w 64 minucie, kiedy Gruzini zdobyli bramkę na 1:0. Mate Wacadze trafił do siatki, główkując z piątego metra w prawy dolny róg bramki. Futbolówkę dośrodkował Irakli Azarovi. W kolejnych minutach tej części spotkania wydawało się, że Lech Poznań kontroluje tempo gry, wymieniając między sobą dokładne krótkie podania, ale ostatecznie nic z tego nie wynikało. Lechici nie potrafili zawiązać sensownej akcji. Dopiero w 76. minucie Alan Czerwiński przebił się przez obronę Dinama Batumi i oddał zza pola karnego plasowany strzał w lewy dolny róg bramki, który pokonał bramkarza gruzińskiego zespołu. Do 90. minuty wynik się nie zmienił. Mecz zakończył się remisem 1:1.

Z kim zagra Lech Poznań w 3. rundzie eliminacji Ligi Konferencji?

W trzeciej rundzie eliminacji Ligi Konferencji Europy Lech Poznań zmierzy się z Vikingurem. Islandczycy podobnie jak Kolejorz brał udział w kwalifikacjach do elitarnej Ligi Mistrzów, ale również zakończył zmagania na pierwszej rundzie. Drużyna poległa w starciu ze szwedzkim Malmoe (2:3, 3:3). Dlatego też nie można ich lekceważyć, choć to gracze z Poznania będą zdecydowanymi faworytami tego dwumeczu.

Czytaj też:
Lech Poznań straci kolejnego piłkarza. Władze Kolejorza poszły mu na rękę