Strzelec bramki szczęśliwy po meczu z Anglią. „Marzenia się spełniają”

Strzelec bramki szczęśliwy po meczu z Anglią. „Marzenia się spełniają”

Damian Szymański
Damian Szymański Źródło: Newspix.pl / CYFRASPORT
Polska rzutem na taśmę zremisowała z Anglią, a bohaterem ostatnich minut spotkania był Damian Szymański. Bramka o tyle dla niego ważna, że pierwotnie wcale piłkarza AEK-u Ateny na zgrupowaniu miało nie być.

Reprezentacja Polski pokazał w meczu z Anglią charakter. Wiele osób po spotkaniu z Albanią, w którym nie radziliśmy sobie w środku pola nie wróżyło naszej kadrze rewelacji w starciu z wicemistrzem Europy. Tymczasem pokazaliśmy się z bardzo dobrej strony, a Anglicy podczas spotkania nie doszli do żadnej klarownej sytuacji. Pierwszy celny strzał oddali dopiero w drugiej części spotkania. Jednak, gdy w 72. minucie z dużej odległości Harry Kane oddał strzał, nie było czego zbierać, a my musieliśmy wziąć się za odrabianie strat. To ostatecznie się udało. Robert Lewandowski w doliczonym czasie gry dośrodkował lewą nogą na głowę Damiana Szymańskiego, a ten wykończył akcję.

„Marzenia się spełniają”

Damian Szymański jest od środowego wieczoru na ustach całego kraju. Zawodnik AEK-u Ateny wszedł na boisko w 68. minucie, a niecałe 25 minut później cieszył się z bramki strzelonej po dośrodkowaniu samego Roberta Lewandowskiego. – Niesamowite uczucie. Jestem szczęśliwy, nie wiem co powiedzieć. Cieszę się, że udało się strzelić gola w ostatnich minutach. Naprawdę jestem szczęśliwy – powiedział w pomeczowej rozmowie z TVP Sport Szymański.

Historia jest o tyle w tym przypadku dramatyczna, że piłkarza AEK-u Ateny miało w ogóle na zgrupowaniu nie być. Tylko w wyniku kontuzji wielu piłkarzy swoje miejsce w kadrze znalazł Szymański i trzeba przyznać, że okazję wykorzystał świetnie. – Marzenia się spełniają. Ciężko na to pracowałem w klubie, wcześniej borykałem się z kontuzjami. Zagrać z Anglią i strzelić to spełnienie marzeń – powiedział strzelec wyrównującej bramki.

Czytaj też:
Politycy kibicowali Polakom w starciu z Anglią. Na trybunach Przyłębska, w sieci fala komentarzy

Opracował:
Źródło: TVP SPORT