Czesław Michniewicz skomentował grę obrony przeciwko Holandii. Odniósł się także do gwizdów kibiców

Czesław Michniewicz skomentował grę obrony przeciwko Holandii. Odniósł się także do gwizdów kibiców

Piotr Zieliński i Czesław Michniewicz
Piotr Zieliński i Czesław Michniewicz Źródło: PAP / Leszek Szymański
Czwartkowa porażka z Holandią była trzecią z rzędu na PGE Narodowym. W tym meczu Ligi Narodów Czesław Michniewicz zdecydował się na eksperymentalne ustawienie z trójką środkowych obrońców. Niestety, gra Biało-Czerwonych pozostawiła wiele do życzenia, a po spotkaniu selekcjoner został poproszony o komentarz dot. defensywy. Szkoleniowiec odniósł się również do gwizdów kibiców, jakie mogliśmy usłyszeć pod koniec tego spotkania.

W czwartkowym meczu Ligi Narodów przegrała z Holandią 0:2. Biało-Czerwoni byli dużo słabsi w tym meczu i pozwolili swojemu rywalowi na bardzo dużo, co drużyna tego pokroju co Oranje skrzętnie wykorzystała. W tym spotkaniu Czesław Michniewicz zdecydował się na grę trójką środkowych obrońców Bednarek – Glik – Kiwior.

Michniewicz: Musimy grać w tym ustawieniu, jeśli chcemy wykorzystać atut Zalewskiego

Po meczu selekcjonera reprezentacji Polski w strefie mieszanej zatrzymali dziennikarze TVP Sport, którzy zapytali o grę obrony w tym meczu. Czesław Michniewicz odpowiedział, że ta trójka w tym zestawieniu pierwszy raz grała ze sobą. – Oni muszą grać ze sobą, jeśli chcemy występować w takim ustawieniu. To cały czas jest plac budowy – dodał.

Zdaniem byłego szkoleniowca m.in. Legii Warszawa „musimy grać w tym ustawieniu, jeśli chcemy wykorzystać atut Nicoli Zalewskiego”. Ponadto trener przyznał, że chciał, by w tym meczu zagrał Arkadiusz Reca. – Chciałem, by dał odpowiedź, czy pomoże nam na mundialu – podkreślił.

Kibice wygwizdali Biało-Czerwonych. Michniewicz: Ja z tym nie dyskutuję

W końcówce tego spotkania doszło do niecodziennej rzeczy. Polscy kibice na PGE Narodowym wygwizdali Biało-Czerwonych. Czwartkowa porażka z Holandią, po bramkach Cody'ego Gakpo oraz Stevena Bergwijna była trzecią z rzędu porażką na tym stadionie. Polacy musieli uznać wyższość Holendrów, Belgów i Węgier. Przypomnijmy, Mecz Polska – Walia w ramach Ligi Narodów rozgrywany był na Tarczyn Arenie we Wrocławiu, a Polska – Szwecja w barażu do mistrzostw świata odbył się na Stadionie Śląskim w Chorzowie.

Na pomeczowej konferencji prasowej selekcjoner został poproszony o komentarz dotyczący zachowania polskich kibiców. Czesław Michniewicz odpowiedział, że szybko zszedł do szatni po tym meczu. – Jeśli faktycznie wtedy się pojawiły, to ja z tym nie dyskutuję. Kibice płacą za bilety i mają prawo wymagać – powiedział.

– Skoro my sami mamy zastrzeżenia, to tym bardziej mogą je mieć kibice, którzy przychodzą na mecz i też mogą czuć się rozczarowani, jeśli ich ukochana drużyna przegrywa. – podkreślił, dodając, że inną sprawą jest to, że Holandia to jeden z najlepszych zespołów Europie.

W niedzielę 25 września reprezentacja Polski zagra wyjazdowy mecz z Walią, którego stawką będzie utrzymanie się w dywizji A w Lidze Narodów. By to osiągnąć Biało-Czerwonym wystarczy remis. Spotkanie zaplanowano na godz. 20:45.

Czytaj też:
Po meczu Polska – Holandia można się wstydzić. Oranje pokazali nam miejsce w szeregu

Źródło: WPROST.pl / TVP Sport
 0

Czytaj także