Jastrzębski Węgiel reaguje na problemy. Zarząd chce wzmocnić zespół

Jastrzębski Węgiel reaguje na problemy. Zarząd chce wzmocnić zespół

Jastrzębski Węgiel
Jastrzębski Węgiel Źródło: WPROST.pl / Klaudia Zawistowska
Jastrzębski Węgiel przegrał trzy z pięciu ostatnich spotkań PlusLigi. Mimo problemów, jakie napotkały Pomarańczowych, prezes klubu Adam Gorol zachowuje spokój. Przyznał, że zarząd chce wzmocnić zespół polskim środkowym.

Jastrzębski Węgiel przez długi czas był niepokonany zarówno w PlusLidze, jak i Lidze Mistrzów, jednak z czasem pojawiły się problemy, które trapią zespół ze śląska aż do dziś. Kilku zawodników Pomarańczowych walczy z kontuzjami, co nie wróży dobrze przed dzisiejszym (13.12) meczem z Montpellier HSC VB w ramach fazy grupowej europejskich rozgrywek. Mimo wszystko, Jastrzębianie stawiają sobie najwyższe cele.

Prezes Jastrzębskiego Węgla wierzy w sukces swojego zespołu

Pomarańczowi są bezapelacyjnymi faworytami spotkania z Montpellier, aczkolwiek ostatnia porażka z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle i jednoczesna utrata pozycji lidera PlusLigi na rzecz Aluronu CMC Warty Zawiecie, nie działają optymistycznie na podopiecznych Marcelo Mendeza. Prezes Jastrzębskiego Węgla, Adam Gorol powiedział, jaki jest cel drużyny.

– Naszym celem jest awans z grupy z pierwszego miejsca. Nie wyobrażam sobie, żebyśmy mieli grać dwa dodatkowe spotkania barażowe o awans do ćwierćfinału – mówił w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”.

Kontuzje w szeregach Jastrzębskiego Węgla

Poprzedni mecz z Montpellier zakończył się zwycięstwem Pomarańczowych 3:1, choć Francuzi sprawili wicemistrzom Polski spore problemy. Tym razem ma być nieco inaczej, choć Polacy podejdą do dzisiejszego meczu z osłabieniami.

Na meczu niedostępni będą: Łukasz Wiśniewski, który czeka na operację kolana, Benjamin Toniutti, walczący o powrót do zdrowia po kontuzji skręcenia stawu skokowego oraz Jurij Gładyr, którego powrót do treningów datowany jest na koniec grudnia.

Jastrzębski Węgiel szuka nowego środkowego

Kłopoty wicelidera PlusLigi nie są straszne prezesowi klubu. Jak twierdzi, po to budowali silny i szeroki skład, żeby poradzić sobie z napiętym terminarzem oraz potencjalnymi kontuzjami. Mimo wszystko Jastrzębianie rozglądają się za nowym środkowym.

– Brak Łukasza jest dużym osłabieniem, więc rozglądamy się za polskim środkowym. Nie jest to jednak łatwe – stwierdził Adam Gorol.

Czytaj też:
Jastrzębski Węgiel nie ma czasu na odpoczynek. Siatkarzy czeka bardzo ważny mecz
Czytaj też:
Tomasz Fornal wskazał przyczynę porażki z ZAKSĄ. Jasne stanowisko

Źródło: Przegląd Sportowy