Mocna deklaracja Artura Szalpuka. Po udanym występie rzucił wyzwanie kolegom z kadry

Mocna deklaracja Artura Szalpuka. Po udanym występie rzucił wyzwanie kolegom z kadry

Artur Szalpuk
Artur Szalpuk Źródło: Newspix.pl / Marcin Bulanda / PressFocu
Polscy siatkarze przegrali 2:3 z Niemcami w pierwszym meczu sezonu reprezentacyjnego. W szczelnie wypełnionym katowickim Spodku Biało-Czerwoni zagrali w mocno eksperymentalnym składzie. Jednym z liderów drużyny był bez wątpienia Artur Szalpuk.

Drużyna trenera Nikoli Grbicia może być połowicznie zadowolona ze swojego pierwszego występu w 2023 roku. Biało-Czerwoni zagrali ambitnie, sporo było dobrej siatkówki na boisku, ale ostatecznie przegrali w pięciu setach z Niemcami. Kibice siatkarscy nie zawiedli, wypełniając katowicki Spodek praktycznie do ostatniego miejsca.

Artur Szalpuk z przytupem wrócił do reprezentacji Polski

Jednym z tych, którym w szczególny sposób zależało na udanym występie w narodowych barwach, był powracający do reprezentacyjnego grona mistrz świata z 2018 roku. Mowa o Arturze Szalpuku, który ma za sobą bardzo dobry sezon w PlusLidze, w barwach Projektu Warszawa.

– Jestem zadowolony z tego, że walczyliśmy. Mieliśmy trochę debiutantów w zespole, trochę takich „pierwszych razów”. Dla mnie to był też powrót do reprezentacji po przerwie, możliwość zagrania w Spodku, wypełnionym kibicami do ostatniego miejsca. Z tego się cieszę, ale nie cieszę się z wyniku – powiedział Szalpuk po meczu.

Czytaj też:
Jedyne takie miejsce na świecie jest w Polsce. Gwiazdy siatkówki odcisnęły dłonie

Przyjmujący był drugim najlepiej punktującym w zespole trenera Grbicia. Szalpuk zdobył 18 oczek, grając na poziomie 43 proc. skutecznego przyjęcia (23 próby) i 61 proc. w ataku (28 razy atakował).

– Nogi ciężkie, ale takie były też przed meczem. Dość ciężko trenujemy i przygotowujemy się do kolejnych spotkań. Do najbliższych rozgrywek Ligi Narodów. To są różne cykle, mikrocykle, takie piękne określenia, które często się przewijają. Na pewno daliśmy w Spale maksa, było dosyć ciężko. Mecze z Niemcami są też były po to, żeby pokazać, jak funkcjonują te schematy, nad którymi pracujemy. Coś, na co trener zwraca dużo uwagę. Na pewno nie przygotowaliśmy jakiegoś szczytu formy na to granie z Niemcami, żeby skakać po głowach. Żeby grać naszą najlepszą siatkówkę już teraz – skwitował „Szalupa”.

twitter

Magia katowickiego Spodka i walka o miejsce w składzie kadry

Szalpuk pomimo dobrej postawy w czwartkowym meczu oraz ligowym sezonie, musi ostro walczyć z konkurencją w teamie Biało-Czerwonych.

– Gęsia skórka i dreszcze się pojawiły, przyznaję. Fajne uczucie móc znowu poczuć atmosferę kadrową. W Spodku też nie mam dużo meczów na koncie. Ten był chyba trzecim, jaki rozegrałem w reprezentacji właśnie tutaj. Mega uczucie […] Trochę zdaję sobie sprawę, że jestem jednym z tych bardziej doświadczonych w reprezentacji. Ale dalej jestem tą samą „Szalupą”, jaką byłem. Tutaj nic się nie zmienia – opisywał to, jak przeżył powrót do reprezentacji i to dodatkowo w Spodku.

Czytaj też:
Rosjanie pod Spodkiem przegrali do zera. Wymowne sceny w Katowicach

Szalpuk o miejsce w kadrze na najważniejsze imprezy, czyli tegoroczne mistrzostwa Europy czy turniej kwalifikacyjny do igrzysk w Paryżu, będzie rywalizował m.in. z Aleksandrem Śliwką, Tomaszem Fornalem, Kamilem Semeniukiem czy Wilfredo Leonem.

– Nie składam broni. Będę walczył na każdym treningu, każdym meczu. Będę dawał z siebie maksa. Prędzej coś mi się stanie ze zdrowiem, niż się poddam. I zobaczymy, do czego mnie to doprowadzi – zakończył ambitnie przyjmujący Projektu.

W piątek zostanie rozegrany drugi mecz Polska – Niemcy. Tym razem siatkarze zmierzą się w innym śląskim mieście, w świeżo wybudowanej hali sportowej w Sosnowcu.

Czytaj też:
Nikola Grbić grzmiał: „Jesteście zbyt grzeczni!” Polska i Niemcy stworzyły widowisko
Czytaj też:
Pierwsze koty za płoty. Niemcy ograli podopiecznych Nikoli Grbicia

Źródło: WPROST.pl