Dramatyczny upadek Dawida Kubackiego. Wielki pech Polaka

Dramatyczny upadek Dawida Kubackiego. Wielki pech Polaka

Dawid Kubacki
Dawid Kubacki Źródło: Newspix.pl / EXPA
Wiatr bardzo przeszkadzał w przeprowadzeniu kwalifikacji do niedzielnego konkursu Pucharu Świata w Oberstdorfie. Dawid Kubacki jako pierwszy zameldował się na belce. Niestety upadł podczas próby lądowania.

Na niedzielę 25 lutego zaplanowano kwalifikacje do drugiego konkursu indywidualnego w Oberstdorfie. Dzień wcześniej z bardzo dobrej strony pokazał się Kamil Stoch, który dzięki swojej próbie w drugiej serii awansował aż o dziewięć pozycji i zakończył dwunasty. Aleksander Zniszczoł był 19., a Piotr Żyła finiszował zmagania na 26. lokacie. Niestety Dawid Kubacki skończył skakanie po pierwszej serii. Sobotnie zawody w Oberstdorfie wygrał Timi Zajc (230 m), drugie miejsce zajął Peter Prevc (232 m), a na najniższym stopniu podium uplasował się Stefan Kraft (225,5 m).

Dramat Dawida Kubackiego

Niestety już od samego początku wiatr sprawiał problemy, przez co początek kwalifikacji (zaplanowany na 14:30) był opóźniony. Ostatecznie rywalizacja rozpoczęła się o godz. 14:37 i jako pierwszego na belce, otwierającego zmagania oglądaliśmy Dawida Kubackiego. Pierwsze podejście startującego z nr 1. Polaka była nieudana. Dopiero za drugim razem udało się go wypuścić. Niestety ten 176,5-metrowy skok zakończył się upadkiem. Na szczęście nic poważnego Dawidowi Kubackiemu się nie stało. W rozmowie z Kacprem Merkiem nowotarżanin skomentował to, co się stało: "mój błąd przy lądowaniu, wszystko w porządku" – przyznał.

twitter

Oprócz Polaka skoczyli Peier Killian (168,5 m) i Sindre Ulven Joergensen (179 m) i znów pojawiły się problemy z wiatrem, który na kilka minut przerwał rywalizację. W związku z szalejącymi podmuchami zdecydowano się podnieść belkę. Następnie z piątym numerem startowym oglądaliśmy Karla Geigera, który w sobotę nawet nie uzyskał kwalifikacji do zawodów. Tym razem NIemiec nie miał problemów, pofrunął na odległość 208,5 m i bez problemu awansował do konkursu.

Świetne skoki Stocha i Zniszczoła

Chwilę później oglądaliśmy Piotra Żyłę (23. nr startowy). Warto zaznaczyć, że dokładnie rok temu Polak obronił w Planicy tytuł mistrza świata na skoczni normalnej. W drugiej serii "Wiewiór" pobił rekord skoczni (105 m) i awansował aż o 12 pozycji. W kwalifikacjach do konkursu w Oberstdorfie nasz zawodnik trafił na trudne warunki, przez co musiał być wycofany. Po chwili oczekiwania podniesiono belkę o dwa stopnie (na 21 pozycję). Chwilę po tym podopieczny Thomasa Thurnbichlera został wypuszczony. Niestety nie udało mu się dolecieć do dwusetnego metra (191,5 m), co w zaistniałych okolicznościach zapewniło mu awans do konkursu.

twitter

Następnie na belce zameldował się Aleksander Zniszczoł. Polak siedział niecałą minutą na belce i w ostatniej chwili zapalono mu zielone światło. Podopieczny Thomasa Thurnbichlera świetnie sobie poradził z trudnymi warunkami i uzyskał odległość 214 m. Kamil Stoch potwierdził w kwalifikacjach swoją wysoką formę. Skoczył 209,5 m, co dało mu pewny awans.

Kuriozalna sytuacja w Oberstdorfie. Kubacki bliski awansu mimo upadku

Ostatecznie kwalifikacje wygrał Stefan Kraft (226,5 m), drugi był Daniel Huber (240 m), a na trzecim miejscu uplasował się Timi Zajc (215,5 m). Jeśli chodzi o Polaków to Aleksander Zniszczoł był 10., Kamil Stoch 12., a Piotr Żyła 28.

Co ciekawe Dawid Kubacki mimo upadku, był bliski awansowania do zawodów. Reprezentant USA Tate Franz miał problemy przy wyjściu z progu, co sprawiło, że wylądował na 119.5 metrze. Równie słabo skoczyli Sandro Hauswirth (122,5 m), Kevin Bickner (135 m), Jules Chervet (143 m), którzy skończyli zmagania za Polakiem. Co przy dyskwalifikacjach Remo Imhofa i Andrei Campreghera sprawiało, że nasz reprezenant był drugim oczekującym zawodnikiem. Po kiepskim skoku Stephana Leyhe (158.5 m) Polak był pierwszym oczekującym na awans skoczkiem.

Czytaj też:
PZN reaguje na słowa Dawida Kubackiego. Działacz nie kryje zdziwienia
Czytaj też:
Rosyjski skoczek protestował przeciwko wojnie. Nie wiadomo, co się z nim dzieje