Szokujące doniesienia napłynęły w poniedziałkowe (tj. 29 grudnia), wczesne popołudnie. Anthony Joshua został ranny w wypadku samochodowym, który miał miejsce w Nigerii.
W mediach społecznościowych pojawiają się nagrania prosto z miejsca zdarzenia. Materiały są wręcz wstrząsające. Niektóre, te najbardziej drastyczne – między innymi ukazujące ofiary śmiertelne wypadku – zostały usunięte z sieci.
Anthony Joshua miał poważny wypadek! Są ofiary śmiertelne
Szokujące jest to, że na nagraniach widać totalną dezorganizację po całym zdarzeniu. Widać, że pięściarz jest mocno oszołomiony, po kilku minutach wyciągany z wraku samochodu, a dookoła jest mnóstwo przypadkowych gapiów.
Informacje przekazane przez lokalne media wskazują, że Lexus, którego pasażerem był Joshua, z ogromnym impetem uderzył w zaparkowany samochód ciężarowy. Tak jak informowaliśmy, w wyniku wypadku zginęły dwie osoby. Pięściarz został wydobyty z rozbitego samochodu – siedział na tylnych siedzeniach – i przetransportowany do szpitala.
Paradoksalnie zatem, były mistrz świata miał zatem mnóstwo szczęścia w tym zdarzeniu.
Pięściarz reprezentujący Wielką Brytanię na zawodowstwo przeszedł 2013 roku, zaliczając wówczas oficjalny debiut. Wcześniej Joshua odnosił spore sukcesy w boksie amatorskim, na czele ze złotym medalem igrzysk olimpijskich w Londynie (2012) w wadze superciężkiej.
Największym sukcesem na zawodowych ringach dla Brytyjczyka był tytuł mistrza świata. Joshua zdobył pasy organizacji IBF, WBA oraz IBO. Szczególnie głośne było zwycięstwo w starciu gigantów wagi ciężkiej, w którym Brytyjczyk pokonał Władimira Kliczko. Ukrainiec przegrał z Joshuą w kwietniu 2017 roku.
Po raz ostatni brytyjski, były mistrz świata, pojawił się na ringu podczas starcia z... amerykańskim youtuberem. Jake Paul przegrał z Joshuą przez nokaut w szóstej rundzie, otrzymując wyjątkowo mocny cios, po którym doszło u Amerykanina do podwójnego złamania szczęki. Walka odbyła się w Miami 19 grudnia 2025.
Czytaj też:
Aryna Sabalenka zagrała z mężczyzną. To ogromny cios dla tenisaCzytaj też:
Katastrofa na oczach Adama Małysza. Taka jest przyszłość skoków w Polsce?
