Gwiazdor wycofał się z Australian Open i złamał prawo. Szuka go policja

Gwiazdor wycofał się z Australian Open i złamał prawo. Szuka go policja

Nick Kyrgios
Nick Kyrgios Źródło: Newspix.pl / Sipausa
Australijski tenisista Nick Kyrgios wycofał się z Australian Open już w dzień jego rozpoczęcia z powodu kontuzji kolana. Jeszcze tego samego dnia razem z ukochaną został przyłapany na nietypowej przejażdżce w środku miasta, podczas której złamał prawo. Teraz szuka go policja i grozi mu grzywna.

O wycofaniu się z Australian Open Nick Kyrgios poinformował podczas konferencji prasowej, która odbyła się 16 stycznia. Tenisista pochodzenia grecko-malezyjskiego przyznał, że jest to dla niego bardzo trudna decyzja, jednak kontuzja kolana uniemożliwia mu dalszą rywalizację. Jeszcze nie spodziewał się, że kłopoty zdrowotne to dopiero początek jego problemów. Teraz będzie musiał wytłumaczyć się ze swojego nieodpowiedzialnego zachowania.

Nick Kyrgios przyłapany na łamaniu prawa

Niedługo po zakończeniu wspomnianej konferencji prasowej Nick Kyrgios razem ze swoją partnerką wybrali się na spacer po ulicach Melbourne. Później jedno z nich wpadło na pomysł, który nie zakończył się dla nich najlepiej. Otóż para została sfotografowana podczas przejażdżki hulajnogą elektryczną, którą prowadził tenisista, a jego ukochana obejmowała go za tułów, stojąc za nim.

Niby nic takiego, jednak para nie miała na sobie kasków i ochraniaczy, przez co narobili sobie problemów. Jak podaje „The Guardian”, w australijskim stanie Wiktorie takie zachowanie zaliczane jest jako łamanie prawa. Po pierwsze, poruszanie się hulajnogą elektryczną w dwie osoby jest zabronione, a po drugie kierowca zobowiązany jest do noszenia kasku. Teraz Kyrgiosa szuka policja.

Nick Kyrgios

Nick Kyrgios może zapłacić wysoką grzywnę

Tenisista i jego partnerka prawdopodobnie zostaną ukarani wysokimi mandatami. Wcześniej funkcjonariusze policji chcą spotkać się z nimi i porozmawiać o zaistniałym incydencie, ponieważ nie wystawiają ich przed bezpośrednim kontaktem z osobami, które przewiniły.

— Zgłoszono nam to. Skontaktujemy się z panem Kyrgiosem za pośrednictwem Australijskiej Federacji Tenisa. Chcemy zrozumieć okoliczności i przede wszystkim musimy ustalić, czy to na pewno Nick Kyrgios — powiedział komisarz policji w Melbourne podczas rozmowy z australijskim oddziałem „The Guardian”.

Czytaj też:
Wymowne słowa Hurkacza o Świątek. Nie mógł powiedzieć inaczej
Czytaj też:
Iga Świątek się nie zatrzymuje. Bezlitośnie rozprawiła się z rywalką

Źródło: The Guardian
 0

Czytaj także