Thriller w meczu Huberta Hurkacza. Pokaz siły Polaka w drugim secie

Thriller w meczu Huberta Hurkacza. Pokaz siły Polaka w drugim secie

Hubert Hurkacz
Hubert Hurkacz Źródło:PAP/EPA / Fabio Frustaci
Hubert Hurkacz zmierzył się z Tomasem Martinem Etcheverrym w trzeciej rundzie turnieju ATP w Rzymie. Obaj tenisiści jeszcze nigdy nie grali ze sobą. Niżej notowany Argentyńczyk sprawił sporo problemów Polakowi.

Poniedziałek upłynął pod znakiem polskiego tenisa. Najpierw Iga Świątek wyeliminowała Angelique Kerber i awansowała do ćwierćfinału turnieju WTA w Rzymie. W tej fazie rywalizacji pierwsza rakieta świata zmierzy się z Madison Keys.

Hubert Hurkacz miał problemy w pierwszym secie

Jakiś czas później na kortach w Rzymie swój mecz rozegrał Hubert Hurkacz, który dopiero gra o 1/8 finału męskiej wersji tego turnieju. Przypomnijmy, że Polak otrzymał wolny los, więc rozpoczynał od drugiej rundy, a w tej fazie zmagań jego rywalem był legendarny Rafael Nadal. To było pierwsze Polaka z jednym z najwybitniejszych tenisistów w historii. Wrocławianin pewnie wygrał ten mecz, nie tracąc swojego podania, przy okazji siedmiokrotnie broniąc break-pointy i cztery razy przełamując 37-latka.

Teraz jego rywalem był Tomas Martin Etcheverry. Obaj zawodnicy jeszcze nie mieli okazji się mierzyć, ale minimalnym faworytem był Polak, który jest wyżej notowany i rozstawiony w tych zmaganiach. Przypomnijmy, że Argentyńczyk plasuje się na 28. miejscu w rankingu ATP.

Od początku tego spotkania Tomas Martin Etcheverry postawił trudne warunki. Już w pierwszym gemie Argentyńczyk miał okazję do przełamania Polaka, który na szczęście się wybronił i obronił swoje podanie. W drugim gemie 28. rakieta świata pewnie wygrała swój serwis, nie tracąc nawet punktu. Obaj tenisiści szli łeb w łeb, więc do wyłonienia zwycięzcy potrzebny był tie-break. W nim lepszy okazał się Hurkacz, który zwyciężył 9:7.

twitter

Hubert Hurkacz miał pierwszego break pointa w drugim secie

W drugim secie Hubert Hurkacz miał sporo problemów. Argentyńczyk sprawił sporo problemów Polakowi przy serwisie, ale ostatecznie nasz reprezentant wyszedł górą z tego starcia. Przy wyniku 1:1 wrocławianin miał pierwszego break pointa w tym meczu i wykorzystał tę szansę, wychodząc na prowadzenie.

W kolejnym gemie „Hubi” potwierdził tego breaka, choć nie było łatwo, bo Argentyńczyk robił wszystko, co mógł, by doprowadzić do wyrównania. To pierwsze przełamanie dodało Polakowi wiatru w żagle, który przy wyniku 3:1 powtórzył ten wyczyn. Ostatecznie ten set zakończył się wynikiem 6:2, a cały mecz 2:0. To dla wrocławianina pierwszy w karierze awans do czwartej rundy turnieju w Rzymie.

Czytaj też:
Sensacja w Rzymie! Novak Djoković bezradny w meczu z Chilijczykiem
Czytaj też:
Szokujące sceny na kortach w Rzymie. Mecz potencjalnej rywalki Świątek został przerwany

Opracował:
Źródło: WPROST.pl