Surowa kara dla Roberta Karasia. Odebrano mu rekord

Surowa kara dla Roberta Karasia. Odebrano mu rekord

Polski triathlonista Robert Karaś
Polski triathlonista Robert Karaś Źródło: Newspix.pl / Jakub Gruca
Robert Karaś musi zmierzyć się z surową karą. Organizacja IUTA ukarała go dwuletnią dyskwalifikacją. Ponadto odebrano mu rekord świata w dziesięciokrotnym Ironmanie.

Robert Karaś długo cieszył się ogromną sympatią polskich kibiców. Opinia o sportowcu runęła wraz z wykryciem w jego organizmie niedozwolonych środków tuż po tym jak pobił rekord świata w dziesięciokrotnym Ironmanie. Zawodnik przyznał, że wiedział, iż środek, który zażywa, jest niedozwolony, lecz otrzymał od specjalisty zapewnienie, że w ciągu 72 godzin zniknie z jego organizmu.

Surowa kara dla Roberta Karasia

Tak się nie stało, więc przeprowadzone badanie wskazało, iż Karaś w momencie pobicia rekordu znajdował się „na dopingu”. Karaś tłumaczył zamieszanie w mediach, obwiniając nawet szefa Polskiej Agencji Antydopingowej Michała Rynkowskiego. Gdy wiedział, że nie będzie mógł wrócić na jakiś czas do profesjonalnego tritathlonu, skupił się na walkach we freak fightach, gdzie nie ma testów antydopingowych, a zawieszania za niedozwolone substancje nie obowiązują.

Na stronie IUTA (International Ultra Triathlon Association) w zakładce „Banned Athletes” („zdyskwalifikowani sportowcy”) pojawiło się nazwisko Karasia. Jak można przeczytać, na liście znajdują się w wszyscy zawodnicy, którzy są wykluczeni ze startów pod egidą IUTA od 1 stycznia 2024 roku.

Zawieszenie Karasia jest liczone od 30 maja 2023 roku, czyli daty wykrycia pozytywnego wyniku testu antydopingowego. Potrwa ono do 29 maja 2025 roku. Jako podstawę prawną wskazano dwa punkty – 2.1. („Obecność substancji zabronionej lub jej metabolitów, lub markerów w próbce fizjologicznej zawodnika”) oraz 2.2. („Użycie lub próba użycia przez zawodnika substancji zabronionej, lub metody zabronionej”). Polak utracił także rekord świata.

instagram

Robert Karaś chce dalej uprawiać ekstremalny triathlon

Choć Robert Karaś przyznał się do dopingu, to jednocześnie zapowiedział dalszą chęć startów w 2024 roku w innych organizacjach.

Czytaj też:
Szef POLADA odpowiedział Robertowi Karasiowi. Sprawa skończy się w prokuraturze?
Czytaj też:
Podał Karasiowi doping, bierze winę na siebie. Słowa zaskoczenia „pasjonaty”

Opracował:
Źródło: Wprost.pl, IUTA, Przegląd Sportowy Onet