Michalczewski o walce Adamek-Saleta: Tragedia

Michalczewski o walce Adamek-Saleta: Tragedia

Dodano:   /  Zmieniono: 11
Tomasz Adamek pokonał Przemysława Saletę w walce wieczoru podczas gali Polsat Boxing Night w łódzkiej Atlas Arenie. Jego zwycięstwo nie zrobiło jedna wrażenia na Dariuszu Michalczewskim. - Poziom był tragiczny. Jestem zawiedziony Tomkiem, on jeszcze zapowiada, że będzie walczył, ale on może jedynie zarobić pieniądze jako mięso armatnie - stwierdził "Tiger".


Przemysław Saleta poddał walkę z Tomaszem Adamkiem. 47-letni bokser z powodu kontuzji barku nie wyszedł na ring na szóstą rundę pojedynku. Starcie było walką wieczoru Polsat Boxing Night.

- Przepraszam, wstyd mi. Od drugiej rundy uderzałem tylko prawą ręką - mówił Saleta. 47-latkowi nie udałoby się jednak wygrać prawdopodobnie nawet w pełnej sprawności fizycznej. O 10 lat młodszy i o 10 kilogramów lżejszy Adamek był wyraźnie szybszy i górował nad nim przez całą walkę.

Adamek nadal nie kończy

Po walce Saleta zadeklarował, że był to dla niego już ostatni pojedynek w karierze. Z kolei Adamek stwierdził, że chciałby jeszcze wrócić na ring, choć w przeszłości już dwukrotnie kończył karierę.

Przed walką wieczoru odbyło się siedem pojedynków. W najciekawszym starciu w wadze ciężkiej pochodzący z Dominikany Nagy Aguilera w kontrowersyjnych okolicznościach pokonał Marcina Rekowskiego przez techniczny nokaut na... 3 sekundy przed końcem walki. Polak po mocnym ciosie zachwiał się, a sędzia zdecydował się przerwać walkę.

Warto także zwrócić uwagę na starcie w wadze superlekkiej. Ewa Brodnicka pokonała po werdykcie sędziowskim Ewę Piątkowską. Odbył się także jeden pojedynek amatorski. Wicemistrz Europy wagi średniej Tomasz Jabłoński pokonał na punkty Bartosza Gołębiewskiego.
 11

Czytaj także