Grecki trener łączony z Legią Warszawa. Kim jest ten szkoleniowiec?

Grecki trener łączony z Legią Warszawa. Kim jest ten szkoleniowiec?

Giorgos Donis
Giorgos Donis Źródło: Newspix.pl / EXPA / Stefan Adelsberger
Nie tylko polskie media rozpisują się na temat tego, kto może zostać nowym trenerem Legii Warszawa. O potencjalnym następcy Marka Gołębiewskiego wspomniano także w Grecji. Jego sukcesorem miałby zostać niejaki Giorgos Donis.

8 listopada Polskę obiegła wiadomość, że już wkrótce może dojść do kolejnej zmiany szkoleniowca w Legii Warszawa. Ten zwrot akcji zaszokował wszystkich, a różne polskie media zgodnie twierdziły, że Dariusz Mioduski już zaczął szukać kogoś, kto zastąpi Marka Gołębiewskiego.

Ekstraklasa. Kim jest Giorgos Donis?

Spekulowano, że właściciel stołecznego klubu najprzychylniej spogląda w kierunku Bałkanów i to właśnie tam szuka trenera dla swojego zespołu. Według portalu sport23.gr poważnym kandydatem wciąż jest Giorgos Donis.

W jego CV znajdziemy takie kluby jak AE Larissa, AEK Ateny, Atromitos, PAOK Saloniki, APOEL Nikozja, Panathinaikos, Maccabi Tel-Awiw, Al-Hilal czy Al-Wahda. Lista jest więc pokaźna. Trener ten w swoim życiu zdobył też kilka trofeów z poszczególnymi zespołami – na przykład Puchar Grecji, mistrzostwo ligi cypryjskiej, triumfował też w różnych krajowych rozgrywkach, kiedy prowadził klub z Arabii Saudyjskiej (wspomniane Al-Hilal). Ma też doświadczenie na arenie międzynarodowej. Donis ma na koncie ponad 60 meczów w rozgrywkach azjatyckich oraz europejskich.

Legia Warszawa szuka nowego trenera

Te doniesienia oczywiście nie oznaczają, że ten szkoleniowiec rzeczywiście przejmie Legię. Jeszcze wczoraj (8 listopada) wieczorem Dariusz Mioduski miał bowiem podjąć decyzję o tym, aby Marka Gołębiewskiego zatrzymać na stanowisku przynajmniej do Bożego Narodzenia. To ma być deadline dla 41-latka jeśli chodzi o wyciąganie drużyny z kryzysu. Co ciekawe jednak, zanim właściciel Wojskowych tak postanowił, Gołębiewski rzekomo zdążył się już nawet pożegnać z drużyną.

W sport.tvp.pl czytaliśmy też o warunkach, jakie Mioduski miał proponować różnym trenerom, z którymi się kontaktował. Potencjalnym kandydatom miał oferować umowę do obowiązującą do końca obecnego sezonu z możliwością przedłużenia jej o kolejny rok, gdyby Legia zdobyła mistrzostwo Polski. Cel ten jednak wydaje się niemożliwy do zrealizowania. Warszawianie obecnie mają na koncie dziewięć punktów, czyli o dwadzieścia mniej od pierwszego Lecha Poznań i drugiej Lechii Gdańsk.

Czytaj też:
Zapadł wyrok w sprawie polskiej szachistki. Została uznana za winną, ale może grać dalej

Opracował:
Źródło: sport23.gr
 0

Czytaj także