Piłkarz Lecha Poznań zaskoczył przed meczem z Bodo/Glimt. „Nie mamy nic do stracenia”

Piłkarz Lecha Poznań zaskoczył przed meczem z Bodo/Glimt. „Nie mamy nic do stracenia”

Mikael Ishak i Radosław Murawski
Mikael Ishak i Radosław Murawski Źródło: Newspix.pl / FOTO PRZEMYSLAW SZYSZKA / CYFRASPORT
Lech Poznań podejmie w czwarten na wyjeździe Bodo/Glimt. Przed meczem z norweską drużyną wywiadu udzielił Radosław Murawski, który opowiedział o przygotowaniach i o tym, w czym upatruje szansy na zwycięstwo. Ponadto gracz Kolejorza zaskoczył swoim wyznaniem.

Wraz z powrotem europejskich pucharów piłkarze Lecha Poznań wracają do zmagań w Lidze Konferencji Europy. Podopieczni Johna van den Broma zmierzą się w walce o ćwierćfinał z wicemistrzem Norwegii 2022 – Bodo/Glimt.

Choć do meczu jeszcze trochę czasu, to norwescy kibice są wściekli z powodu – ich zdaniem – wysokich cen biletów. Najtańsze wejściówki kosztują 35 euro, co nie podoba się sympatykom zespołu, co zdaniem przedstawicieli klubu jest niższą ceną, niż ta, którą ustalają kluby zagraniczne. Dla porównania, bilety na mecz ligi norweskiej Bodo/Glimt z Ranheim zaczynają się od 15 euro.

Lech Poznań – Bodo/Glimt. Radosław Murawski: To nasz klucz, by pokazać charakter

Przed meczem z Lecha Poznań z Bodo/Glimt dziennikarze TVP Sport porozmawiali z Radosławem Murawskim, który zapewnił, że zespół jest gotowy do gry w europejskich pucharach, bo przez cały okres przygotowawczy ciężko pracowali.

Zawodnik Lecha Poznań został także zapytany, czy fakt, iż jest w rytmie meczowym, a Norwegowie dopiero zaczynają grę w lidze, jest handicapem przed zbliżającym się dwumeczem.

– Na pewno tak. Zawsze jest zdecydowanie lepiej, gdy masz zachowany rytm meczowy. Sparingi nigdy nie zastąpią rytmu meczowego. To nasz klucz do tego, żeby pokazać swój charakter i pojechać tam po zwycięstwo – odparł.

Radosław Murawski: Nie mamy nic do stracenia

Zdaniem Murawskiego Lech Poznań nie ma nic do stracenia. – Tak naprawdę nikt nie przypuszczał, że się tu znajdziemy. Pojedziemy tam i postaramy się „sprzedać” najlepiej, jak tylko potrafimy – dodał.

– Będziemy chcieli sprawić kolejną niespodziankę. Mamy przed sobą dwa spotkania. Nie wiem, jak to się skończy wynikowo, ale chciałbym się cieszyć po rewanżu na Bułgarskiej – zakończył.

Czytaj też:
Godna podziwu passa Lecha Poznań. Znowu im się to udało
Czytaj też:
Gwiazda Lecha Poznań na wylocie. Wszystko przez złe relacje z trenerem