Skandal w meczu Polska – Francja U-18. Trener obwinia Biało-Czerwonych

Skandal w meczu Polska – Francja U-18. Trener obwinia Biało-Czerwonych

Bernard Diomede
Bernard Diomede Źródło: Newspix.pl / FOTO TADEUSZ SKWIOT / CYFRASPORT
Reprezentacja Polski wygrała turnieju we francuskim Limoges. W drugiej połowie tego spotkania gospodarze urządzili "polowanie" na nogi naszych reprezentantów, co zakończyło się czterema czerwonymi kartkami i walkowerem dla Biało-Czerwonych. Po spotkaniu selekcjoner Francuzów stwierdził, że Polacy chcieli się zemścić.

rozegrała turniej Tournoi international de Limoges z zawodnikami Francji, Szkocji i Estonii. Po dwóch kolejkach Biało-Czerwoni mieli komplet zwycięstw, tak samo, jak Trójkolorowi, przez co ich bezpośrednie starcie musiało wyłonić zwycięzców tego turnieju.

Polowanie na nogi w meczu U-18 Polska – Francja

W niedzielę 25 września swój mecz rozegrały reprezentacje Polski i Francji. Jako Pierwsi na prowadzenie wyszli Biało-Czerwoni po bramce Oliwiera Sławińskiego w piątej minucie. Trójkolorowi doprowadzili do wyrównania w 22. minucie za sprawą Bentoumiego, a następnie wyszli na prowadzenie po golu Housniego (25. minuta). Francuzi długo nie nacieszyli się tym prowadzeniem, bo już dwie minuty później Olaf Kozłowski doprowadził do wyrównania.

W drugiej połowie mecz przerodził się w „polowanie” na nogi. Najpierw w 55. minucie zdobywca drugiej bramki Ilyes Housni obejrzał czerwoną kartkę, a pięć minut później kartonik tego samego koloru obejrzał Jeanuel Belocian. Grająca w osłabieniu Francja nie dawała sobie rady z atakami Polaków i w 70. minucie skapitulowali po akcji Kacpra Masiaka.

Po tej bramce młodym piłkarzom reprezentacji Francji puściły nerwy i kolejną czerwoną kartkę ujrzeli Yoni Gomis i Darnell Eric Bile. W związku z tym, że po ostatnim wykluczeniu na boisku zostałoby siedmiu Trójkolorowych, sędzia zgodnie z regulaminem przerwał to spotkanie w 77. minucie i przyznał Biało-Czerwonym walkowera.

„Ten mecz przejdzie do historii jako BITWA W LIMOGES” – Maciej Chorążyk, kierownik reprezentacji i łowca talentów z polskimi korzeniami, według którego „tak się hartuje stal”.

twitter

Selekcjoner Francuzów: Polska zamierzała się zemścić

Po spotkaniu głos w tej sprawie zabrał Bernard Diomede, który o to, co się stało, obwinił Polaków. – Przez dwa dni czuliśmy napięcie wokół tego ostatniego spotkania, ponieważ oczywiście Polska nie przetrawiła porażki 6:1 na Euro i zamierzała się zemścić. Natychmiast poparte zostały prowokacje ataków, a potem słowa, których nie powinniśmy słyszeć. To już nie był mecz towarzyski – powiedział, cytowany przez francuską federację na stronie fff.fr.

Ostrzegaliśmy zawodników, ale zabrakło im doświadczenia i wpadli w pułapkę. Mieliśmy kumulację żółtych kartek, nie wszystkich moim zdaniem zasłużonych, co doprowadziło do trzech czerwonych – przyznał.

Najszerzej komentowana przez kibiców i ekspertów jest ostatnia czerwona kartka dla Darnella Erica Bile, który najpierw zaatakował Polaka od tyłu, a później uderzył go głową.

twitter

Selekcjoner reprezentacji Francji przyznał, że ta kartka, która doprowadziła do przerwania tego spotkania, była niedopuszczalna i gracz o tym wie. – Jako pedagog wykonam swoją pracę. To, co się stało, nie może się powtórzyć. To musi się zmienić na następnym spotkaniu – zakończył.

Czytaj też:
Dariusz Dziekanowski krytykuje Czesława Michniewicza. „Można zrobić z siebie pośmiewisko”

Źródło: WPROST.pl / pzpn.pl/fff.fr
 0

Czytaj także