Kamil Semeniuk nie zwalnia tempa we Włoszech. Niepokojące liczby Wilfredo Leona

Kamil Semeniuk nie zwalnia tempa we Włoszech. Niepokojące liczby Wilfredo Leona

Kamil Semeniuk
Kamil Semeniuk Źródło: Newspix.pl / Sipausa
Sir Susa Vim Perugia z porażką w półfinale ligi włoskiej. Jedni z głównych faworytów do złota przegrali 2:3 z Allianz Milano. Solidny mecz zanotował Kamil Semeniuk.

Dużo szybciej niż w PlusLidze w stronę mety rozgrywek zmierzają siatkarze grający na Półwyspie Apenińskim. Lega Pallavolo Serie A jest już na etapie półfinałów. W środowy wieczór w Mediolanie spotkały się miejscowy Allianz Milano oraz Sir Susa Vim Perugia.

Kamil Semeniuk liderem Sir Susa Vim Perugia w Mediolanie

Kibice, którzy zdecydowali się wybrać do hali Allianz Cloud, z pewnością nie żałowali. Prawie trzy godziny siatkarskiej bitwy, w której ostatecznie górą gospodarze. Co dosyć zaskakujące, bo jednak za faworytów uważano zespół z Perugii. Allianz był jednak w stanie najpierw odwrócić z 0:1, a następnie 1:2 w setach stan rywalizacji.

Bohaterem spotkania został Ferre Reggers. Mający zaledwie 20 lat belgijski atakujący zdobył aż 31 punktów dla zwycięskiej drużyny. Belg atakował ze skutecznością 62 procent, a dostał w całym spotkaniu aż 42 razy piłkę do ataku. Młodzian mógł również liczyć na wsparcie kolegów z lewego skrzydła. Doświadczony Matej Kazijski zdobył 14 punktów, natomiast Japończyk Yuki Ishikawa dorzucił 19 oczek.

Po stronie przegranych nie sposób pominąć występu Kamila Semeniuka. Przyjmujący reprezentacji Polski był najlepiej punktującym po stronie przyjezdnych, kończąc spotkanie z dorobkiem 25 punktów. Semeniuk atakował ze skutecznością 51 procent (39 prób). Warto również nadmienić, że Polak bardzo dobrze wyglądał w elemencie przyjęcia. Semeniuk na 23 próby wykręcił 43 proc. pozytywnego.

Problemy Wilfredo Leona w półfinale Lega Pallavolo Serie A

Powodów do zadowolenia z pewnością nie miał po środowym meczu drugi z polskich graczy po stronie Perugii. Wilfredo Leon w obecnym sezonie nie odgrywa roli, do której przyzwyczaił w poprzednich latach. Przyjmujący reprezentacji Polski, który od nowego sezonu ma występować na parkietach PlusLigi, jedynie wchodził na krótkie zmiany.

Leon dołożył tylko punkcik dla swojego zespołu. Warto również odnotować występ posiadającego polski paszport Wassima Ben Tary. Były gracz PSG Stali Nysa stał się pierwszym atakującym zespołu z Perugii po przenosinach do Włoch. Ben Tara zdobył 21 punktów, ale w ostatecznym rozrachunku, to gospodarze byli górą.

Spoglądając jednak na wyniki setów, tj. dwukrotnie 27:25 dla zespołu z Mediolanu, czy wreszcie 20:18 w tie-breaku, to najlepiej pokazuje, jak równe to było granie. W rywalizacji do trzech zwycięstw w półfinale jest remis 1:1.

Czytaj też:
Duże zmiany w Treflu Gdańsk. Prezes klubu zdradza szczegóły dla „Wprost”
Czytaj też:
ZAKSA i Skra muszą liczyć na cud. AZS Olsztyn skomplikował ich sytuację

Opracował:
Źródło: WPROST.pl