Kubacki tłumaczy konflikt z PZN. „Trenera nie będziecie mieli, kiedyś przyjdzie”

Kubacki tłumaczy konflikt z PZN. „Trenera nie będziecie mieli, kiedyś przyjdzie”

Dawid Kubacki
Dawid Kubacki Źródło: Newspix.pl / FOTOPYK, Jacek Prondzyński
Relacje między czołowymi skoczkami polskiej reprezentacji a PZN nadal nie należą do najspokojniejszych. Dawid Kubacki w programie „Misja Sport” wytłumaczył konflikt ze swojej perspektywy. – Problem polegał na tym, że my nie mieliśmy żadnych konkretów – mówił brązowy medalista igrzysk olimpijskich w Pekinie.

Podczas ostatnich konkursów sezonu 2021/22 w Planicy kibice dowiedzieli się, że Michał Doleżal nie będzie współpracował z naszymi zawodnikami podczas przyszłej kampanii. Był to początek wielu nieporozumień i przepychanek medialnych między doświadczonymi skoczkami i Polskim Związkiem Narciarskim.

Doświadczeni członkowie kadry A ostro wypowiadali się w mediach na temat działań związku i zaznaczali, że są przeciwni nieprzedłużaniu umowy z czeskim szkoleniowcem. Dawid Kubacki, Kamil Stoch i Piotr Żyła co chwilę zaznaczali, że nic nie jest z nimi konsultowane i ich zdanie nie jest brane pod uwagę.

Dawid Kubacki: Chcieliśmy bronić trenera, wiedzieliśmy, jak pracujemy

Dawid Kubacki w „Misji Sport” zaznaczył, że wypowiedzi polskich skoczków pod adresem PZN nie były personalnymi wycieczkami i szukaniem jednego winnego całej sytuacji związanej z Doleżalem. – Chcieliśmy bronić trenera, wiedzieliśmy, jak pracujemy i co robimy. Wiemy, jakie błędy zostały popełnione wcześniej i mieliśmy w głowach to, co trzeba robić dalej. Wiedzieliśmy, na czym stoimy, co powinniśmy zmienić w przygotowaniach do kolejnego sezonu, a tu wynikła sytuacja, że nic z tego nie wyjdzie, bo nie tylko zmieniają trenera, ale i cały sztab – mówił Kubacki.

Warto przypomnieć, że skoczkowie powinni już być po pierwszym zgrupowaniu przed sezonem, tymczasem nadal oficjalnie nie mają trenera. – Problem polegał na tym, że my nie mieliśmy żadnych konkretów: trenera nie będziecie mieli, kiedyś przyjdzie. Jesteśmy przyzwyczajeni, że po Planicy zaczynamy przygotowania do nowego sezonu, a tutaj nikt nic nie wiedział – dodał jeszcze brązowy medalista igrzysk olimpijski w Pekinie, zwracając uwagę na to, że cała sytuacja była wynikiem braku komunikacji między zawodnikami a sztabem.

Thomas Thurnbichler nowym szkoleniowcem Polaków? Tego nie wie nawet prezes PZN

Przy okazji odsłaniania brązowego medalu igrzysk olimpijskich Dawida Kubackiego, Apoloniusz Tajner przyznał przed kamerami, że nowym szkoleniowcem naszych skoczków będzie Austriak Thomas Thurnbichler. Jednakże niedługo później na stronie PZN pojawił się taki oto komunikat – „Polski Związek Narciarski informuje, że Thomas Thurnbichler nie jest trenerem Kadry Narodowej A Mężczyzn w skokach narciarskich. PZN potwierdza, że aktualnie są prowadzone rozmowy z austriackim szkoleniowcem”.

Sprawa jest jednak praktycznie przesądzona, ponieważ austriacki związek potwierdził odejście Thurnbichlera z jego szeregów. O szczegółach nie wiedzą nawet sami skoczkowie. – Te informacje się gdzieś wypłynęły do mediów przy okazji odbierania nagrody w Polskim komitecie Olimpijskim. Dzisiaj wszystko się okaże, związek też nam to wszystko przedstawi – mówił w poniedziałek 4 kwietnia Kubacki.

Czytaj też:
Jakub Wolny skomentował zamieszanie wokół polskiej kadry. „To nie jest tak, że nie miałem nic do gadania”

Opracował:
Źródło: "Misja Sport"
 0

Czytaj także