Mamed Chalidow miał zniszczone kości twarzy. „Taka siła, jakby go kopnął koń”

Mamed Chalidow miał zniszczone kości twarzy. „Taka siła, jakby go kopnął koń”

Mamed Chalidow
Mamed Chalidow Źródło: Newspix.pl / FOTOPYK
Mamed Chalidow był zmuszony poddać się operacji po tym, jak został znokautowany przez Roberto Soldicia w drugiej rundzie walki wieczoru na gali KSW 65. Czeczenowi trzeba było wszczepić pod skórę metalową płytkę.

Mamed Chalidow walczył podczas 65. gali KSW z Chorwatem Roberto Soldiciem. 41-letni Czeczen po raz drugi w swojej karierze przegrał walkę poprzez nokaut. Tym razem oprócz pasa mistrzowskiego stracił również mnóstwo zdrowia, ponieważ ciosy jego przeciwnika były piekielnie mocne. Zawodnik trafił do szpitala, gdzie poddał się niezbędnej operacji.

KSW 65. Chalidow ma wbudowaną metalową płykę

Mamed Chalidow przeszedł już operację twarzoczaszki, która zakończyła sie wbudowaniem w kości twarzy metalowej płytki. Według lekarzy, którzy go operowali, zawodnik może kontynuować swoja karierę. - Decyzja należy do niego, ale na szczęście ma też inną pasję, czyli wędkarstwo - powiedział doktor Michalik w rozmowie ze Sport.pl. Lekarze twierdzą, że siła ciosów Soldicia była ogromna. - To była taka siła, jakby Mameda kopnął koń - mówił doktor Rybicki.

Antoni Partum ze Sport.pl dodał na Twittera zdjęcia czaszki Chalidowa przed i po operacji. Na obrazku po lewej wyraźnie widać pęknięcia, jakie powstały przy okazji ciosów Roberto Soldicia. Kolejne ewentualne pęknięcia i uszkodzenia mogłyby się dla 41-letniego zawodnika skończyć bardzo źle. Możliwe więc, że 18 grudnia widzieliśmy CCzeczena w profesjonalnej walce KSW po raz ostatni.

twitterCzytaj też:
Chalidow zabrał głos po brutalnym nokaucie. „Pytacie, czy wszystko w porządku”

Opracował:
Źródło: WPROST.pl / Sport.pl
 0

Czytaj także