Trzykrotny mistrz świata zmieni klub w Polsce? To może być hitowy transfer!

Trzykrotny mistrz świata zmieni klub w Polsce? To może być hitowy transfer!

Tai Woffinden
Tai Woffinden Źródło: Newspix.pl / Paweł Wilczyński
Sezon 2024 będzie dla Taia Woffindena trzynastym z rzędu spędzonym w Betard Sparcie Wrocław. Dużo wskazuje na to, że Brytyjczyk niebawem zmieni otoczenie.

Myślisz Tai Woffinden, mówisz Wrocław. To właśnie w Betard Sparcie charyzmatyczny zawodnik rozwinął skrzydła. Zdobył z tym klubem siedem medali Drużynowych Mistrzostw Polski – jeden złoty, cztery srebrne oraz dwa brązowe. Przede wszystkim jednak zaistniał na arenie międzynarodowej. Wywalczył trzy tytuły indywidualnego mistrza świata. Bardzo możliwe, że długoletnia przygoda Brytyjczyka z Wrocławiem dobiegnie końca.

Tai Woffinden trafi do Apatora Toruń?

Sezon 2024 będzie dla Woffindena trzynastym z rzędu spędzonym w Betard Sparcie Wrocław. Pod koniec roku wygasa jego kontrakt z klubem i być może nie zostanie przedłużony. Od kilku lat utytułowanego żużlowca kusi For Nature Solutions KS Apator Toruń. Jak informuje portal WP SportoweFakty, pierwsze rozmowy w sprawie kontraktu już się obyły. Brązowy medalista Drużynowych Mistrzostw Polski z poprzedniego roku ma wielką chrapkę na transfer i już zaczął budowę składu na sezon 2025.

Wszystko dlatego, że działacze myślą przyszłościowo. Na pewno w klubie nadal będą startować dwie największe gwiazdy, czyli Emil Sajfutdinow oraz Robert Lambert. Prawdopodobne jest także pozostanie Wiktora Lamparta, który wciąż będzie mógł jeździć na pozycji U24. Niewiadomą jest los Patryka Dudka oraz Pawła Przedpełskiego.

Ewentualny transfer Woffindena mógłby jeszcze bardziej polepszyć pozycję torunian w walce o upragnione mistrzostwo Polski. Po raz ostatni na szczycie Apator był w 2008 roku.

To może zadecydować o transferze

Apator marzy o zakontraktowaniu Brytyjczyka, ale z drugiej strony działacze z wielką uwagą będą się przyglądać jego wynikom w sezonie 2024. Poprzednie lata pokazały bowiem, że „Tajski” potrafi mieć wahania dyspozycji. 33-latek nie może wrócić do najwyższego poziomu, choć ten który prezentuje, wcale nie jest niski.

Ważna będzie też postawa Woffindena w cyklu Grand Prix. Tam w poprzednim sezonie zajął rozczarowujące ósme miejsce – najniższe od 2019 roku, kiedy to zmagał się z kontuzją.

Czytaj też:
Tomasz Gollob dla „Wprost”: Będę robił co w mojej mocy, by niemożliwe stało się możliwe
Czytaj też:
Bartosz Zmarzlik wystawił motocykl na WOŚP. Wylicytowana kwota zwala z nóg

Opracował:
Źródło: WPROST.pl / WP SportoweFakty