Ich mecze wielokrotnie rozgrzewały do czerwoności. Kultowa rywalizacja powraca

Ich mecze wielokrotnie rozgrzewały do czerwoności. Kultowa rywalizacja powraca

Roman Jankowski i Andrzej Huszcza
Roman Jankowski i Andrzej Huszcza Źródło: Newspix.pl / Reprodukcja Krystyna Paczkowska
Razem zdobyli 25 tytułów drużynowego mistrza Polski i stoczyli mnóstwo ciekawych starć. W niedzielę powraca ligowy żużlowy klasyk. I od razu ma dużą wagę.

W sezonie 2024 NovyHotel Falubaz Zielona Góra powrócił do PGE Ekstraligi. A to oznacza, że przed tym zespołem kilka ligowych klasyków, a wśród nich pojedynki z Fogo Unią Leszno. W przeszłości wielokrotnie obie ekipy dostarczały kibicom mnóstwo emocji. I tak też pamiętamy ich ostatni ligowy mecz, kiedy leszczynianie w ostatnim biegu zapewnili sobie zwycięstwo w Zielonej Górze i właściwie zepchnęli Falubaz z elity. Teraz zawodnicy z Myszką Miki na plastronie upatrują swojej szansy na triumf w Lesznie, a nie jest tajemnicą, że najbliższy mecz może być bardzo istotny w kontekście kształtu dolnych rejonów tabeli.

Andrzej Huszcza i Roman Jankowski napisali piękną historię

Po raz pierwszy drużyny z Zielonej Góry i Leszna zmierzyły się ze sobą w 1967 roku. Dokładnie 2 kwietnia Zgrzeblarki Zielona Góra minimalnie pokonały leszczyńskie byki, wygrywając 40:37. Takich zaciętych rywalizacji pojawiło się później sporo. Często pierwsze skrzypce grali w nich Andrzej Huszcza i Roman Jankowski, czyli symbole długowieczności w polskim żużlu.

Wystarczy powiedzieć, że oboje pierwszy raz pojechali przeciwko sobie w starciu ligowym w 1976 roku, a po raz ostatni już w XXI wieku. Jankowski bowiem brał udział w ligowym klasyku jeszcze w 2001 roku, a Huszcza nawet kilka lat później (sezon 2005). Jako młodzi żużlowcy w swoich inauguracyjnych startach nie wykręcili świetnych zdobyczy punktowych, ale w latach 80. wielokrotnie stanowili o sile swoich zespołów.

– Bardzo dużo tych spotkań wspólnie odjechaliśmy. To były takie mecze po sąsiedzku, często zacięte. Nie tylko pod kątem drużynowym ciekawa była ta rywalizacja, ale również pod kątem indywidualnym. Porównywaliśmy się do zawodników Unii choćby do Romana Jankowskiego, czy też Ryszarda Buśkiewicza. Zwycięstwo z nimi smakowało podwójnie i to szczególnie na leszczyńskim torze – mówi w rozmowie z „Wprost” Andrzej Huszcza, legenda Falubazu Zielona Góra.

– Przed laty Falubaz to był silny, wyrównany zespół. Sporo emocji można było dostrzec nie tylko na torze, ale również na trybunach. Szczególnie dobrze wspominam rywalizację z Andrzejem Huszczą. Ja starałem się prowadzić Unię do zwycięstwa, a on Falubaz – opowiada z kolei Roman Jankowski, ikona Unii Leszno.

Lata 80. (liczmy okres od 1980 do 1989) to czas, w którym leszczynianie zdobyli cztery tytuły drużynowego mistrza Polski, a Falubaz trzy. Nie dość, że często mieliśmy do czynienia ze starciami na szczycie tabeli, to jeszcze dochodziła do tego mała odległość między oboma ośrodkami. Kibice traktowali te pojedynki jak derby. Swego czasu dla Unii to były najbardziej prestiżowe mecze. Falubaz ma natomiast jeszcze jednego odwiecznego rywala, którym jest Stal Gorzów.

– Leszno jest położone bliżej Zielonej Góry niż Gorzów. Mimo wszystko jednak oceniam, że pojedynki ze Stalą są ważniejsze dla kibiców Falubazu, bo rzadko się zdarza, aby w jednym województwie były tak renomowane kluby żużlowe i to jeszcze na poziomie najwyższej klasy rozgrywkowej. Napięcie też tam jest większe, co nie oznacza, że spotkania z Unią nie są ważne. Jest wprost przeciwnie. Na takie mecze też się czeka – ocenia Huszcza.

Legenda Falubazu wspominała, że zwycięstwa z zawodnikami Unii na ich torze smakowały wybornie. Tak było m.in. w 1982 roku, kiedy zielonogórzanie wygrali w Lesznie 50:39, a Huszcza wywalczył 12 punktów i bonus. Wtedy jego klub zdobywał mistrzostwo, a Unia była druga. Siedem lat później, kiedy leszczynianie trzeci raz z rzędu zdobywali złoto, to też musieli uznać wyższość żużlowców z myszką miki na plastronie. Wtedy wkład Huszczy w zwycięstwo 46:44 był ogromny (14 punktów i bonus w sześciu startach). Jankowski też oczywiście notował wybitne występy przeciwko Falubazowi. Pierwsze przykłady z brzegu to lata 1984-1985 i dwa z rzędu czyste komplety po 15 punktów.

– Falubaz był zawsze groźnym przeciwnikiem dla Unii. Pamiętam ciekawe mecze sprzed lat, gdzie sporo z nich rozstrzygało się w ostatnim wyścigu. Trudno właściwie wyodrębnić ten jeden najciekawszy. Równie interesująco może być w najbliższą niedzielę – zapowiada Jankowski.

twitter

Unia – Falubaz, czyli walka nie tylko o złoto

Tak się składa, że kolorowa historia meczów Unii z Falubazem przyniosła kilkukrotnie walkę o mistrzowski tytuł. Jeśli spojrzymy tylko na XXI wieku, to dwa razy z rzędu obie ekipy mierzyły się w wielkim finale. Mowa o sezonach 2010-2011, kiedy najpierw po złoto sięgnęła Unia, a następnie Falubaz.

Spotkania obu zasłużonych dla polskiego żużla drużyn to nie tylko rywalizacja o najwyższe cele, ale również w niektórych przypadkach walka o utrzymanie. Kibicom w pamięci zapadł wspomniany już wcześniej sezon 2001. Wówczas w ciągu dwóch dni Byki właściwie pozbawiły zielonogórzan szans na utrzymanie. Najpierw leszczynianie wygrali na własnym torze 46:44, by potem zwyciężyć na wyjeździe 47:43.

W obu tych meczach brał udział Huszcza, a w pierwszym starciu jechał Jankowski, który zdobył niezwykle cenne 9 punktów i 2 bonusy. Huszcza był nieco słabszy (siedem „oczek”). Mówimy tutaj o zawodnikach, którzy wówczas mieli 44 lata, a wciąż na torze byli groźni dla młodych wilków. Warto też tutaj nadmienić, że wiele lat startów scementowały przyjaźń Jankowskiego i Huszczy poza torem.

– Kolegujemy się cały czas. Poznaliśmy się dobrze w Anglii, gdzie jeździliśmy wspólnie dwa lata i jesteśmy w tym samym wieku. Na pewno mamy co wspominać z tych lat spędzonych na torze – dodaje Huszcza.

Historia dotycząca spadku Falubazu z najwyższej klasie rozgrywkowej zatoczyła koło 20 lat później. W 2021 roku siedmiokrotny drużynowy mistrz Polski rozpaczliwie walczył o utrzymanie, lecz Unia praktycznie pozbawiła zielonogórzan marzeń o dalszych występach w elicie. Triumfowała w Grodzie Bachusa 46:44 po kapitalnym ostatnim wyścigu, w którym zwyciężył… Piotr Pawlicki, obecnie zawodnik Falubazu.

facebook

Pojedynek z podtekstami w Lesznie

W niedzielę kultowa rywalizacja powróci w nowej odsłonie. Falubaz przyjeżdża do Leszna w roli beniaminka PGE Ekstraligi i z czterema zawodnikami, którzy w przeszłości reprezentowali Unię. Wśród gospodarzy natomiast jedną z ważnych postaci jest Grzegorz Zengota, czyli wychowanek Falubazu. Można spodziewać się gorącej atmosfery na Stadionie Alfreda Smoczyka.

– Moim zdaniem zwycięży zespół, który będzie bardziej wyrównany z mniejszą liczbą dziur. Spójrzmy tylko na ostatni mecz Falubazu, gdzie pokonał GKM, bo dysponował wyrównanym składem. W Lesznie spodziewam się walki do ostatniego wyścigu, bo w Zielonej Górze jeździ teraz czterech byłych zawodników Unii – podkreśla Jankowski.

Gdy zadajemy to samo pytanie Andrzejowi Huszczy, to nie ma on wątpliwości, co do odpowiedzi. Wskazuje na dwóch żużlowców.

– Kluczowa dla Falubazu będzie postawa braci Pawlickich, którzy są wychowankami Unii, wracają do Leszna i na pewno będą chcieli pokazać, że oni dalej mają spore umiejętności. Liczę, że ich dobra forma przełoży się na korzystny rezultat dla nas – kończy Huszcza.

Poza braćmi Pawlickimi do Leszna wracają też Jarosław Hampel oraz Krzysztof Sadurski. Hampel jest liderem Falubazu – w obu dotychczasowych spotkaniach ligowych wykręcał dwucyfrówki. W Unii liczą natomiast na powrót Janusza Kołodzieja, który nie startował w Toruniu.

Spotkanie Fogo Unii Leszno z NovyHotel Falubazem Zielona Góra rozpocznie się w niedzielę o godzinie 16:30. Dotychczas oba zespoły mierzyły się 110 razy. Od 2016 roku wyraźnie bilans poprawił się na korzyść Unii, która w ostatnich 16 pojedynkach zwyciężała aż 12 razy. Dwukrotnie lepsi byli zielonogórzanie i dwa razy padł remis.

Historia spotkań ligowych Unia – Falubaz (1967-2021):

1967
Leszno – Zielona Góra 57:19
Zielona Góra – Leszno 40:37
1968
Leszno – Zielona Góra 60:18
Zielona Góra – Leszno 27:49
1969
Leszno – Zielona Góra 45:33
Zielona Góra – Leszno 39:38
1971
Leszno – Zielona Góra 38:39
Zielona Góra – Leszno 53:35
1973
Leszno – Zielona Góra 49:29
Zielona Góra – Leszno 41:35
1974
Leszno – Zielona Góra 50:28
Zielona Góra – Leszno 38:38
1976
Leszno – Zielona Góra 63:32
Zielona Góra – Leszno 54:43
1978
Leszno – Zielona Góra 72:36
Zielona Góra – Leszno 63:45
1979
Leszno – Zielona Góra 61,5:45,5
Zielona Góra – Leszno 69:39
1980
Leszno – Zielona Góra 60:47
Zielona Góra – Leszno 49:59
1981
Leszno – Zielona Góra 51:38
Zielona Góra – Leszno 61:29
1982
Leszno – Zielona Góra 39:50
Zielona Góra – Leszno 47:42
1983
Leszno – Zielona Góra 49:40
Zielona Góra – Leszno 44:46
1984
Leszno – Zielona Góra 57:33
Zielona Góra – Leszno 47:43
1985
Leszno – Zielona Góra 45:45
Zielona Góra – Leszno 48:42
1986
Leszno – Zielona Góra 45:45
Zielona Góra – Leszno 41:48
1987
Leszno – Zielona Góra 51:38
Zielona Góra – Leszno 33:56
1988
Leszno – Zielona Góra 63:27
Zielona Góra – Leszno 41:49
1989
Leszno – Zielona Góra 44:46
Zielona Góra – Leszno 54:36
1990
Leszno – Zielona Góra 49:41
Zielona Góra – Leszno 56:34
Leszno – Zielona Góra 56:34
Zielona Góra – Leszno 39:50
1991
Leszno – Zielona Góra 46:43
Zielona Góra – Leszno 58:31
1993
Leszno – Zielona Góra 43:47
Zielona Góra – Leszno 56:34
1994
Leszno – Zielona Góra 60:30
Zielona Góra – Leszno 44:46
1995
Leszno – Zielona Góra 45:45
Zielona Góra – Leszno 46:44
1996
Leszno – Zielona Góra 56:34
Zielona Góra – Leszno 43:47
1997
Leszno – Zielona Góra 60:30
Zielona Góra – Leszno 59:31
1998
Leszno – Zielona Góra 60:30
Zielona Góra – Leszno 44:46
2001
Leszno – Zielona Góra 64:26
Zielona Góra – Leszno 45:27
Leszno – Zielona Góra 46:44
Zielona Góra – Leszno 43:47
2003
Leszno – Zielona Góra 46:43
Zielona Góra – Leszno 46:44
Leszno – Zielona Góra 53:37
Zielona Góra – Leszno 54:35
2004
Leszno – Zielona Góra 49:41
Zielona Góra – Leszno 36:54
Leszno – Zielona Góra 42:47
Zielona Góra – Leszno 57:33
2005
Leszno – Zielona Góra 61:29
Zielona Góra – Leszno 48:42
2007
Leszno – Zielona Góra 50:40
Zielona Góra – Leszno 47:43
2008
Leszno – Zielona Góra 50:40
Zielona Góra – Leszno 36:57
Zielona Góra – Leszno 49:40
Leszno – Zielona Góra 54:38
2009
Leszno – Zielona Góra 47:43
Zielona Góra – Leszno 46:44
2010
Leszno – Zielona Góra 58:32
Zielona Góra – Leszno 39:51
Zielona Góra – Leszno 39:51
Leszno – Zielona Góra 39:27
2011
Leszno – Zielona Góra 46:44
Zielona Góra – Leszno 54:35
Leszno – Zielona Góra 47:43
Zielona Góra – Leszno 52:38
2012
Leszno – Zielona Góra 39:51
Zielona Góra – Leszno 51:39
2013
Leszno – Zielona Góra 45:45
Zielona Góra – Leszno 58:32
2014
Leszno – Zielona Góra 44:46
Zielona Góra – Leszno 44:46
2015
Leszno – Zielona Góra 48:42
Zielona Góra – Leszno 36:54
2016
Leszno – Zielona Góra 45:45
Zielona Góra – Leszno 50:40
2017
Leszno – Zielona Góra 64:26
Zielona Góra – Leszno 42:48
Leszno – Zielona Góra 50:40
Zielona Góra – Leszno 45:45
2018
Leszno – Zielona Góra 56:34
Zielona Góra – Leszno 38:52
2019
Leszno – Zielona Góra 51:39
Zielona Góra – Leszno 43:47
2020
Leszno – Zielona Góra 47:43
Zielona Góra – Leszno 52:38
Leszno – Zielona Góra 57:33
Zielona Góra – Leszno 44:46
2021
Leszno – Zielona Góra 54:36
Zielona Góra – Leszno 44:46

Ogółem:
Spotkań – 110
Zwycięstw Leszna – 65
Zwycięstw Zielonej Góry – 38
Remisów – 7

Czytaj też:
Kolejny koszmar australijskiego mistrza. Już raz wywinął taki numer
Czytaj też:
Wszyscy zamarli po jego upadku. To mogło skończyć się poważną kontuzją

Źródło: WPROST.pl / speedwayw.pl