Lewandowski to ideał. Ci piłkarze się stoczyli. „To nie jest ranking patologii”

Lewandowski to ideał. Ci piłkarze się stoczyli. „To nie jest ranking patologii”

Lewandowski zdobył 41. bramek w sezonie 2020/2021
Lewandowski zdobył 41. bramek w sezonie 2020/2021 / Źródło: Newspix.pl
Uporządkowane życie rodzinne, rygorystyczna dieta, ciekawie inwestowane pieniądze, logiczne i kulturalne wywiady. Robert Lewandowski to ideał. Lecz właśnie dziś, ciesząc się z sukcesów najbardziej znanego polskiego piłkarza, wspomnijmy też tych, co się stoczyli.

Nazywany jest maszyną do strzelania bramek. Właśnie zakończył sezon ligowy z nowym rekordem Bundesligi – 41 trafień. Pokazują się memy, na których niczym w tomografii, zamiast klasycznych organów widać konstrukcję robota. W piłkarskiej piłce klubowej zdobył już wszystko. Teraz może już tylko bić własne rekordy.

Podobno jego biologiczny wiek to 26 lat. Jeśli tak, ma czas i szansę zakończyć spór, który z obecnie grających piłkarzy jest najlepszy. Uporządkowane życie rodzinne, rygorystyczna dieta, ciekawie inwestowane pieniądze, logiczne i kulturalne wywiady. Ideał.

W drodze na szczyt mógł mieć chwile zwątpienia. Szkoleniowiec Legii Warszawa, Mirosław Trzeciak, pozbył się go z juniorskiego zespołu. Za 5 tysięcy złotych trafił do trzecioligowego Znicza Pruszków. Bardzo to przeżył. Miał wtedy 18 lat. Jego początki w Borussii Dortmund też nie były łatwe.

Media wręcz wyśmiewały go za strzelecką nieudolność.

Wielu się załamuje, niektórzy staczają. I właśnie dziś, ciesząc się z sukcesów najbardziej znanego polskiego piłkarza, kilka wspomnień o tych, co się stoczyli.

To nie jest ranking. Trudno ustalić, który nałóg lub patologia zasługuje na większe wyróżnienie. Tym bardziej, że piłkarskie gwiazdy potrafiły łączyć swoje odchyły.

Czytaj też:
Jak dobrze znasz Roberta Lewandowskiego? Sprawdź się w naszym quizie!

Dawid Janczyk

W młodzieżówce Legii wraz z Lewandowskim grał Dawid Janczyk. To na niego postawił wówczas sztab szkoleniowy. Janczyk grał w stołecznym klubie, a nawet reprezentacji Polski. Był na testach Chelsea Londyn. Trafił do CSKA Moskwa. Tam się rozpił i imprezował. Chwalił się, że sprowadzał z Polski do Rosji zespoły muzyczne na własne przyjęcia. W kolejnych, coraz gorszych klubach dostawał ostatnie szanse. Skutecznie je marnował.

Potrafił pić przez wiele dni, nie było z nim kontaktu.

Podczas turnieju charytatywnego dla dzieci, Janczyk miał rozpocząć mecz, tylko kopnąć piłkę. Nie wyszedł na boisko, bo bał się, że się przewróci. Jan Kobyłecki z fundacji zajmującej się sportowcami po przejściach opowiada, że widział jak Janczyk spożywa: „Wódka przechodziła mu przez gardło jak mleko. Nie wiem czy czuł jej smak. Pił do odcięcia prądu. Mówił, że kocha pić”. Podobno w ostatnim klubie, który dał mu szansę, w ogóle się nie pojawił.

Diego Maradona

Obok Pele wymieniany jako najlepszy piłkarz w historii futbolu. Był uzależniony od kokainy. Pierwszy raz zażył ją w 1983 roku, grając w FC Barcelona. Za narkotyki został zawieszony na 15 miesięcy. Grając w Neapolu nawiązał bliskie kontakty z mafią. Ta gwarantowała mu dobra zabawę i kokainę. Po niedzielnym meczu „Boski Diego” zaczynał swój bal, w czwartek rano czyścił organizm.

W 1991 został zatrzymany w Buenos Aires. Znaleziono przy nim pół kilograma kokainy wartej kilkadziesiąt tysięcy dolarów.

Był też wykluczony z udziału w mundialu w 1994 roku. Podczas kontroli antydopingowej w jego organizmie wykryto efedrynę, substancję przyspieszającą utratę wagi. Obżarstwo było kolejną pasją piłkarza. Miał też unikalne poglądy polityczne. Popierał Fidela Castro i Hugo Chaveza. W jednym z wywiadów przyznał, że nienawidzi wszystkiego, co amerykańskie. Wielokrotne odwyki w klinikach niewiele dawały. Miał wyniszczony organizm. Zmarł na zawał serca w wieku 60 lat.

Czytaj też:
AFP: Prokuratura sądzi, że śmierć Maradony była wynikiem celowych działań. Oskarżono siedem osób

George Best

Dekadę wcześniej na europejskich boiskach królował napastnik Manchesteru United. W wieku 22 lat wygrał Puchar Europy (odpowiednik dzisiejszej Ligi Mistrzów) i otrzymał Złotą Piłkę. „Przez 20 lat chodziłem na alkohol, jak samochód na benzynę” – napisał Irlandczyk w swojej autobiografii.

I dalej: „Większość kasy wydałem na alkohol, kobiety i samochody. Resztę po prostu zmarnowałem”. Do tego dochodził hazard i niezliczone romance. Za jazdę po pijaku i znieważenie trafił za kratki. W programach telewizyjnych występował pijany. Piłkarz przeszedł transplantację wątroby, jednak z nałogu nie zrezygnował. Zmarł w wieku 59 lat.

Gdy odchodził, media obiegł dramatyczny apel piłkarza: „Nie umierajcie tak, jak ja”.

Ronaldinho

Czarodziej murawy. Mija rywali jak tyczki, jednym dotknięciem piłki mógł oszukać defensywę rywala. Jego talent rozbłysnął w Barcelonie. W 2005 odebrał Złota Piłkę, wygrał Ligę Mistrzów. Czysty talent, żadnej pracowitości. Brazylijczyk w tygodniu balował, w sobotę był już gotowy do gry na najwyższym poziomie. Jest o dwa lata starszy od Zlatana Ibrahimovica, szwedzkiego napastnika, którego tylko kontuzja wyeliminowała z tegorocznych Mistrzostw Europy. Ronaldinho karierę zakończył w wieku 32 lat, wracając do Brazylii.

Klub piłkarski przegrał z klubem nocnym. Wszedł w kolizję z prawem.

W 2018 roku dobrał się do niego urząd skarbowy. Policja zajęła jego nieruchomości, luksusowe samochody, dzieła sztuki, a także paszport. W marcu 2020 Brazylijczyk został zatrzymany w Paragwaju za posługiwanie się fałszywym paszportem. Kilka miesięcy spędził za kratkami. Wyszedł za kaucją. Gdzie poszedł? Pewnie do nocnego klubu…

Mario Balotelli

Wieloletni reprezentant Włoch nie przestaje dostarczać kibicom rozrywki. Ostatnio zabawę sylwestrową zakończył wjeżdżając sąsiadowi w płot. Gdy zauważył, że nie ma świadków, porzucił samochód i poszedł spać.

Napastnik ma świetne warunki fizyczne. Debiutował w Interze Mediolan, w 2010 roku podpisał pięcioletni kontrakt z Manchesterem Citi. Po trzech latach wrócił na San Siro, tym razem w koszulce A.C. Milan. Później był Liverpool. Mimo, że ma dopiero 30 lat i duży potencjał, kluby z tej europejskiej półki są już poza jego zasięgiem.

Czytaj też:
Mario Balotelli tuła się po czwartej lidze. Gwiazda Euro 2012 nie może znaleźć zatrudnienia

Teraz negocjuje transfer do Adany Demispor, beniaminka tureckiej Super Ligi. Skąd taki regres? Mario ma mentalność dziecka. Widać to na filmikach z treningów, gdzie Balotelli robi sobie jaja z poleceń trenera. Kiedyś odpalił fajerwerki we własnej łazience, interweniowała straż pożarna. Noc spędził w hotelu. W angielskich mediach zasłynął z romansu z prostytutką Jennifer Thomson – tą samą, z którą wcześniej sypiał Wayne Rooney (gdy jego żona Coleeen była w ciąży).

Kobieta zdradziła prasie, że Włoch był lepszy od Anglika… Ciekawa rywalizacja piłkarzy.

Źródło: Wprost
 0

Czytaj także