Pewna wygrana Lecha Poznań w Pucharze Polski. Wśród strzelców 17-latek

Pewna wygrana Lecha Poznań w Pucharze Polski. Wśród strzelców 17-latek

Piłkarze Lecha Poznań w meczu ze Skrą Częstochowa
Piłkarze Lecha Poznań w meczu ze Skrą Częstochowa / Źródło: Newspix.pl / Paweł Jaskółka/ PressFocus
Lech Poznań pokonał Skrę Częstochowa w 1/32 finału i pewnie awansował do kolejnej rundy Pucharu Polski. Kolejorz wygrał 3:0, a na listę strzelców wpisywali się Artur Sobiech, Barry Douglas i Antoni Kozubal.

Zdecydowanym faworytem spotkania w 1/32 finału Pucharu Polski był Lech Poznań, który jest liderem Ekstraklasy. Kolejorz wprawdzie w ostatniej kolejce odnotował pierwszą ligową porażkę, ulegając Jagiellonii Białystok, ale wciąż pozostaje jednym z faworytów do zdobycia tytułu mistrza kraju. Skra Częstochowa to z kolei beniaminek I ligi, dla którego mecz z podopiecznymi Macieja Skorży był okazją do pokazania się szerszemu gronu kibiców, którzy na co dzień nie śledzą rywalizacji w niższych klasach rozgrywkowych.

Dominacja Lecha w pierwszej połowie

Zgodnie z oczekiwaniami, to piłkarze Lecha dominowali od początku meczu. Skra wprawdzie umiejętnie się broniła, ale akcje kreowane przez Kolejorza z minuty na minutę stawały się coraz groźniejsze. Gorąco pod bramką ekipy z Częstochowy było już w 10. minucie, kiedy to Pedro Tiba dostał podanie w polu karnym i uderzył nad poprzeczką.

Siedem minut później lider Ekstraklasy dopiął swego i objął prowadzenie. Po koronkowej akcji Dani Ramirez uderzył z szesnastego metra, ale jego strzał został zablokowany. Do odbitej piłki dopadł dobrze ustawiony Artur Sobiech, który mimo interwencji defensorów zdołał pokonać Bartosza Neugebauera. Skra nie była w stanie odpowiedzieć na trafienie rywali i skonstruować choć jedną bramkową akcję. Wynik 1:0 dla Lecha utrzymał się do przerwy.

Kolejorz z awansem

Tuż po przerwie sędzia podyktował rzut wolny dla Kolejorza w pobliżu pola karnego Skry. Neugebauera pokonał Barry Douglas, ale sędzia dopatrzył się przewinienia jednego z piłkarzy Lecha i nie uznał bramki. To, co nie udało się przy stałym fragmencie gry, powiodło się z akcji. W 57. minucie Ramirez świetnie dograł w pole karne, do futbolówki najwyżej wyskoczył Douglas, który strzałem głową pokonał źle ustawionego bramkarza Skry.

Lech dominował, a Skra zdołała odpowiedzieć tylko jedną groźną akcją. W 82. minucie po kontrataku Mikołaj Kwietniewski trafił do bramki, ale arbiter dopatrzył się pozycji spalonej Macieja Masa i nie uznał gola.

Dwie minuty później Neugebauer po raz kolejny musiał wyciągać piłkę z siatki. Ramirez trafił zza pola karnego w słupek, a do futbolówki dopadł 17-letni Antoni Kozubal, który wpakował piłkę do pustej bramki. Wynik 3:0 dla podopiecznych Skorży utrzymał się do końca spotkania, dzięki czemu Kolejorz pewnie awansował do kolejnej rundy Pucharu Polski.

Czytaj też:
Eksperci uderzają w piłkarzy Legii Warszawa. „Może chodzi o samozadowolenie?”

Źródło: WPROST.pl
 0

Czytaj także