Wisła Kraków gra na drugim poziomie rozgrywkowym w Polsce, ale ma zaszczyt uczestniczyć w eliminacjach do Ligi Europy. Wszystko dzięki zdobyciu krajowego pucharu w minionym sezonie. Biała Gwiazda rozpoczęła kwalifikacje w udany sposób. W I rundzie pokonała w dwumeczu KF Llapi 4:1. Zespół z Kosowa nie miał za wiele do powiedzenia. Teraz przed Wisłą już bardzo trudne wyzwanie, bo naprzeciwko ekipy ze stolicy Małopolski stanie Rapid Wiedeń. To drużyna doświadczona w europejskich pucharach.
Wisła Kraków ukarana przez UEFA
Przed dwumeczem z austriackim zespołem pojawił się spory problem. Wisła została bowiem ukarana przez UEFA. Chodzi o kwotę niemałą, bo wynoszącą 58 tysięcy euro, co w przeliczeniu na naszą walutę daje ponad 240 tysięcy złotych.
UEFA uznała za karygodne zachowanie kibiców na trybunach. W tym przypadku dostrzeżono używanie pirotechniki. Pod lupę wzięto także blokowanie wyjść ewakuacyjnych.
Kara dotknie Wisłę
Nie od dziś wiadomo, że Wisła Kraków nie jest finansowym hegemonem. Pieniądze, które klub zarabia za występy w europejskich pucharach znacząco mogłyby pomóc w jego funkcjonowaniu. Tymczasem część z tej kwoty zostanie przekazana do UEFA. Jest to też na pewno ostrzeżenie dla kibiców drużyny z Krakowa.
W komentarzach w mediach społecznościowych środowisko kibicowskie trzyma się jednak mocno. Słusznie zauważono, że UEFA potrafi często dopatrzyć się zachowań, za które od razu zamierza karać kluby. I to właśnie polskie zespoły w ostatnich latach mocno obrywały od europejskiej federacji.
Czytaj też:
Nie żyje były piłkarz Wisły Kraków. Walczył z ciężką chorobąCzytaj też:
Kibice protestują przeciwko wprowadzeniu VAR. W tle… ciastka rybne