Sytuacja reprezentacji Polski w ostatnim czasie jest dramatyczna. W pięciu występach el. do mistrzostw Europy Biało-Czerwoni wywalczyli sześć punktów i plasują się na czwartej pozycji w grupie E, która praktycznie przekreśla ich awans na Euro 2024 po fazie grupowej.
Przebieg pierwszego spotkania Fernando Santosa z Cezarym Kuleszą
Za wyniki piłkarzy odpowiada trener, który został wezwany na dywanik do prezesa PZPN Cezarego Kuleszy. Spotkanie w siedzibie polskiej federacji piłkarskiej trwało blisko dwie godziny. Jak dowiadujemy się z dotychczasowego komunikatu, na razie nie zapadły żadne decyzje ws. Fernando Santosa. Po rozmowie selekcjonera i szefa związku porozmawiać z dziennikarzami wyszedł team menadżer kadry – Jakub Kwiatkowski.
– Panowie rozmawiali o zakończonym zgrupowaniu, które – jak wiemy – było dla nas bardzo złe, jeśli chodzi o wyniki. Dyskutowano również o trudnej sytuacji, w jakiej znalazła się reprezentacja Polski w eliminacjach Euro 2024. Dziś na pewno nie będziemy mówić o szczegółach dzisiejszego spotkania. Kolejne zaplanowane jest jeszcze na ten tydzień. W momencie, kiedy będziemy mieć państwu coś więcej do zakomunikowania, zaprosimy na spotkanie. Tyle możemy dziś na ten temat powiedzieć – wyznał przed kamerami Polsatu Sport Jakub Kwiatkowski.
Kiedy druga tura rozmów Fernando Santosa z Cezarym Kuleszą?
Mówi się, że los Fernando Santosa w reprezentacji Polski wisi na włosku. Portugalczyk po meczu z Albanią zaznaczył, że sam nie poda się do dymisji. Z kolei jeśli chodzi o jego zwolnienie z tego stanowiska, według informacji TVP Sport, PZPN musiałby sięgnąć do kieszeni po 1,4 mln zł, co równa się dwumiesięcznemu wynagrodzeniu trenera.
Piotr Koźmiński z WP SportoweFakty ustalił, że rozmowy PZPN z Fernando Santosem mają być wznowione już jutro, tj. w środę 13 września. Tego dnia ma dojść do kolejnego spotkania Cezarego Kuleszy z selekcjonerem. W przypadku chęci zwolnienia Portugalczyka związek będzie musiał działać szybko, bo kolejne zgrupowanie odbędzie już w październiku. Biało-Czerwoni zmierzą się z Wyspami Owczymi i Mołdawią.
Czytaj też:
Czy sukcesy Fernando Santosa omamiły PZPN? W Portugalii nie mają złudzeńCzytaj też:
Dantejskie sceny w Albanii. Pseudokibice zaatakowali Polaków