Zbigniew Boniek zaskoczył po meczu z Mołdawią. Zdradził, co zobaczył w polskich piłkarzach

Zbigniew Boniek zaskoczył po meczu z Mołdawią. Zdradził, co zobaczył w polskich piłkarzach

Zbigniew Boniek
Zbigniew Boniek Źródło: Shutterstock / Marcin Kadziolka
Zbigniew Boniek skomentował ostatni wynik polskich piłkarzy. W rozmowie z pap.pl zdradził, co zobaczył w Biało-Czerwonych. Były prezes PZPN wbił też szpilę Fernando Santosowi.

Po remisie z Mołdawią 1:1 w zasadzie tylko cud może sprawić, że Polacy awansują na Euro 2024 bezpośrednio z grupy E. Ten wynik sprawił, że Biało-Czerwoni znów muszą się oglądać na wyniki naszych rywali. Oczywiście są scenariusze, które mogą się spełnić, ale wielu kibiców i ekspertów nastawia się na baraże.

Zbigniew Boniek wbił szpilę Fernando Santosowi

Na temat ostatnich wyników naszej reprezentacji na łamach pap.pl wypowiedział się Zbigniew Boniek. Były prezes PZPN zauważył, że mecz z Mołdawią był pierwszym od starcia z Andorą, w którym Biało-Czerwoni stworzyli najwięcej sytuacji w ofensywie.

– Reprezentacja Fernando Santosa, praktycznie nie istniała. Dlatego w niedzielę, oglądając mecz z Mołdawią, szkoda mi było naszego zespołu – stwierdził.

Zbigniew Boniek zdradził, co zobaczył w piłkarzach Michała Probierza

Zbigniew Boniek zaznaczył, że w tej nowej drużynie stworzonej w dużej mierze z młodych piłkarzy widać było żar, chęć i ambicję do gry. – Piłkarze chcieli za wszelką cenę wygrać. I po meczu widać było, że jest im naprawdę przykro. Natomiast za kadencji Santosa nie widziałem po porażkach, obserwując twarze piłkarzy, żeby coś było nie tak – kontynuował.

– Moim zdaniem idzie to w jakimś kierunku. Młodzi muszą przejąć stery w tej kadrze, nie mogą być tylko dodatkiem do starszych. Powinni się rozpychać i mieć w sobie głód, chęć osiągnięcia czegoś z reprezentacją. A starsi piłkarzy mogą im w tym pomóc – zakończył.

W tabeli grupy E eliminacji EURO 2024 prowadzą Albańczycy z 13 „oczkami”, a tuż za nimi są Czesi z dwoma punktami mniej. Polska jest trzecia, a czwarta Mołdawia traci do nich punkt. Co gorsza, nasi główni rywale mają do rozegrania jeszcze dwa mecze, a my i Wyspy Owcze tylko jeden. Mecz z zespołem Jaroslava Silhavego odbędzie się 17 listopada.

Czytaj też:
Wyniki wyborów dużym problemem dla PZPN? Zbigniew Boniek nie ma złudzeń
Czytaj też:
Zbigniew Boniek nie miał litości dla reprezentanta Polski. Zawiódł jego oczekiwania