Drugie zwycięstwo Polek na mistrzostwach świata. Biało-Czerwone rozbiły reprezentację Tajlandii

Drugie zwycięstwo Polek na mistrzostwach świata. Biało-Czerwone rozbiły reprezentację Tajlandii

Reprezentacja Polski siatkarek
Reprezentacja Polski siatkarek Źródło: PAP / Adam Warżawa
Reprezentacja Polski siatkarek wygrała swój drugi mecz w tegorocznych mistrzostwach świata siatkarek. Biało-Czerwone pewnie pokonały Tajki, które przypomnijmy, wygrały z wyżej notowanymi Turczynkami. Starcie zakończyło się w trzech setach do 17.

Reprezentacja Polski dobrze rozpoczęła swoje zmagania w siatkarskich mistrzostwach świata. Podopieczne Stefano Lavariniego wygrały swój pierwszy mecz 3:1 z Chorwacją. Choć rywalki sprawiły Biało-Czerwonym sporo problemów, to ostatecznie nasze zawodniczki postawiły się i wygrały 3:1. Z kolei Tajki dość niespodziewanie pokonały po tie-breaku faworytki tej grupy i tego turnieju, czyli reprezentantki Turcji, które po trzech setach prowadziły 2:1, a w czwartym wygrywały 16:15, by ostatecznie przegrać 19:25, a w decydującej partii 13:15.

Mistrzostwa świata siatkarek. Pierwszy set dla Polski

Mecz Polska – Tajlandia rozpoczął się po godz. 20:30. Polki dobrze rozpoczęły to spotkanie od udanego bloku. Po trzech zdobytych punktach z rzędu przez Biało-Czerwone Tajki wzięły się do odrabiania strat. Najpierw skutecznie skończyły swój atak z drugiej linii. Na szczęście nasze siatkarki nie pozwoliły rywalkom złapać swojego rytmu i zdobyły kolejne trzy punkty z rzędu. Przy wyniku 6:1 trener Tajek poprosił o przerwę.

Po przerwie Polki tak jak na początku meczu skutecznie za blokowały rywalki, a później po kontrze Magdalena Stysiak zdobyła ósmy punkt. Przy wyniku 11:4 Tajki zaczęły odrabiać straty, najpierw po błędzie Góreckiej, która zaatakowała w aut, a kolejne dwa punkty zdobyły po dwóch dobrych serwisach, z którymi Biało-Czerwone miały problemy.

Na szczęście przy wyniku 11:7 podopieczne Stefano Lavariniego zdybyły kolejne trzy punkty z rzędu. Końcówka tego seta zrobiła się nerwowa, po serii dwóch punktów z rzędu zdobytych przez Tajki. Najpierw przeciwniczki skutecznie zaatakowały z trudnej piłki, a później Stenzel popełniła błąd w przyjęciu. Na szczęście tę krótką serię przerwała Witkowska, która zaatakowała ze środka. Pierwszy set padł łupem reprezentantek Polski, które wygrały 25:17.

Tajki postawiły się w drugim secie. Na szczęście Polki wygrały cały mecz 3:0

Drugiego seta podobnie jak pierwszego lepiej rozpoczęły Polki, które wyszły na prowadzenie 3:1. Tajki po długich wymianach w końcu doprowadziły do wyrównania 4:4, a następnie odskoczyły na cztery punkty. Polki od początku były bardzo nieskuteczne, nie kończyły ataków, które podbijały rywalki. Na początku tej partii po stronie Biało-Czerwonych nie funkcjonował również blok, który sprawiał reprezentantkom Tajlandii sporo problemów w pierwszym secie.

Przy wyniku 6:10 rezerwowa Anna Obiała skończyła pierwszy atak Polek w tym secie. Następnie po błędzie Tajek i dwóch skutecznych blokach podopieczne Stefano Lavariniego doprowadziły do remisu, a po ataku Zuzanny Góreckiej i asie serwisowym Olivii Różański Biało-Czerwone wyszły na prowadzenie 14:12. W końcówce tego seta nasze siatkarki zaczęły kiwać, zamiast mocno atakować, co pozwoliło im powiększyć przewagę do sześciu punktów i zwyciężyć w tym secie 25:17.

Trzeciego seta dla odmiany to Tajki zaczęły od zdobycia punktu. Na szczęście nie pozwoliły odskoczyć rywalkom i grały z nimi punkt za punkt. Przy wyniku 2:2 Stysiak obiła blok i dała nam prowadzenie. Następnie Kąkolewska zaserwowała w asa, a później Stysiak z Obiałą skutecznie zablokowały rywalkę. Przy wyniku 6:4 Joanna Wołosz, zamiast rozegrać, kiwnęła i zaskoczyła rywalki. W pewnym momencie Polki odskoczyły na pięć punktów przewagi (15:10), a później na siedem (22:15) i już nie dały sobie wyrwać zwycięstwa w tym secie i całym meczu. Ostatnia partia zakończyła się wynikiem 25:17.

Czytaj też:
Reprezentantka Polski o swojej grze w okularach. Opowiedziała o groźnej kontuzji oka

Źródło: WPROST.pl
 0

Czytaj także