Iga Świątek numerem 1 na świecie! Mecz idealny Polki w finale WTA Finals

Iga Świątek numerem 1 na świecie! Mecz idealny Polki w finale WTA Finals

Iga Świątek
Iga Świątek Źródło: Newspix.pl / Sipausa
Zwycięstwem w finale 6:1, 6:0 nad Jessicą Pegulą zakończyła turniej w meksykańskim Cancun Iga Świątek. Polka zdobyła pierwszy w karierze tytuł WTA Finals. Świątek wygrywając z Amerykanką, oficjalnie zagwarantowała sobie powrót na szczyt rankingu WTA.

Przed poniedziałkowym finałem było wiadomo, że dojdzie w meksykańskim Cancun do niecodziennej sytuacji. Zamiast kolejnego drżenia o pogodę, nad prowizorycznie postawioną areną zmagań WTA Finals zaświeciło słońce. Pytaniem bez odpowiedzi pozostawało jednak, dla której z finalistek będzie łaskawsze. Jessica Pegula oraz Iga Świątek zmierzyły się po raz dziewiąty w karierze. Polka miała korzystny bilans 5:3.

Mocne otwarcie Polki po ograniu Aryny Sabalenki

Świątek przystępowała do pojedynku z Amerykanką po cennym sukcesie nad liderką rankingu WTA. Po odprawieniu Aryny Sabalenki wiadome było, że Polka zagra z Pegulą mocno naładowana, świadoma wielkiej szansy na powrót do roli „jedynki” na świecie. Świątek w roku 2023 mogła się pochwalić bilansem 67 wygranych i zaledwie jedenastu porażek. Dla Polki była to walka o osiemnasty tytuł w karierze.

twitter

Od początku spotkania finałowego w Cancun widać było, że większy stres przeżywa Amerykanka. Po zaledwie 24 minutach było już 5:1 dla Świątek z dwoma przełamaniami na koncie. Pegula, która zazwyczaj nie okazuje większych emocji na korcie, z niedowierzeniem spoglądała na to, co dzieje się po drugiej stornie siatki. Co więcej, siatkarka z USA trzykrotnie wymieniała rakietę, szukając jakichkolwiek pomysłów, co zrobić z tak grającą Polką. Dwie minuty później było już po secie, 6:1 dla Świątek.

twitter

Jessica Pegula bez szans na ogranie Igi Świątek

Co ciekawe, Polka w finale w Cancun po raz 120 zaczęła oficjalny mecz od wygranego pierwszego seta. Statystyka dla konkurentek Świątek była bezlitosna, aż 116 takich pojedynków polska zawodniczka rozstrzygała na swoją korzyść. Pegula z pewnością miała świadomość trudności wyzwania, a na potwierdzenie statystyk, Amerykanka przegrała pierwszego gema drugiej partii. Polka przełamała rywalkę, otwierając sobie drogę do tytułu WTA Finals na koniec sezonu 2023.

twitter

Świątek nie dała sobie odebrać zwycięstwa w Meksyku. Polka utrzymała tempo i na swoich warunkach domknęła plan, zakładający sukces zarówno w turnieju, jak i na zamknięcie roku w rankingu WTA. Kibice próbowali wesprzeć Pegulę, z nadzieją na przedłużenie rywalizacji o miano najlepszej tenisistki WTA Finals. Liderka rankingu WTA wśród deblistek nie zdołała jednak wygrać... choćby jednego gema w drugiej partii. To był absolutny nokaut, Polka dołożyła kolejnego bajgla do bogatej kolekcji, wygrywając 6:0 i całe spotkanie po niespełna godzinie gry!

twitter

Co ciekawe, Świątek jest drugą polską tenisistką w historii, która sięgnęła po tytuł WTA Finals. W 2015 roku to trofeum zdobyła, tylko podczas rywalizacji w Singapurze, Agnieszka Radwańska. „Isia” nie była jednak liderką światowej listy WTA na koniec roku. Świątek tego dokonała, udowadniając, że dwa miesiące na czele rankingu autorstwa Sabalenki, to było coś, co przytrafiło się, ale tylko dodatkowo zmotywowało Polkę do jeszcze lepszego grania. A przypomnijmy, że Świątek ma dopiero 22 lata, już wpisując się złotymi zgłoskami na kartach światowego tenisa.

Iga Świątek podczas WTA Finals w meksykańskim Cancun

Polka turniej zamykający sezon w grupie zanotowała komplet zwycięstw. Świątek na otwarcie ograła mistrzynię Wimbledonu, Czeszkę Marketę Vondrousovą 7:6(3), 6:0. Następnie Polka ograła Amerykankę Coco Gauff 6:0, 7:5. Kolejną przeciwniczką była Ons Jabeur, z którą Świątek wygrała gładko 6:1, 6:2.

W półfinale w hitowym pojedynku, który ze względu na warunki atmosferyczne przeciągnął się ponad dobę, Polka ograła swoją największą przeciwniczkę, liderkę rankingu WTA Arynę Sabalenkę. Urodzona w Mińsku tenisistka przegrała ze Świątek 3:6, 2:6. Jak zatem widać, Polka w Cancun pokazała mistrzowską formę.

Czytaj też:
Hubert Hurkacz jednak zagra w ATP Finals? Jest awaryjna furtka
Czytaj też:
Magda Linette bierze w obronę WTA. Nie zgadza się z zarzutami gwiazd

Opracował:
Źródło: WPROST.pl