Czesław Michniewicz ucina temat korupcji. „To naplucie kibicom w twarz”

Czesław Michniewicz ucina temat korupcji. „To naplucie kibicom w twarz”

Czesław Michniewicz
Czesław Michniewicz Źródło: Newspix.pl / Lukasz Grochala / Cyfrasport / Newspix.pl
Afera korupcyjna wciąż ciągnie się za Czesławem Michniewiczem. Selekcjoner jednak nie zamierza więcej poruszać tego tematu. Na wypowiedź trenera ostro zareagował w mediach społecznościowych dziennikarz Szymon Jadczak.

Afera korupcyjna w polskiej piłce miała miejsce 17 lat temu. To bez wątpienia czarny i bardzo smutny rozdział w historii naszego futbolu. Szefem całego przedsięwzięcia był Ryszard Forbrich, znanym jako „Fryzjer", z którym zażyłą znajomość podtrzymywał Czesław Michniewicz. Mimo że obecny selekcjoner nie został o nic oskarżony, a tym bardziej skazany, wielu wciąż nie wierzy w jego niewinność. Po wybraniu go na trenera pierwszej reprezentacji Wirtualna Polska wystąpiła o dostęp do 60 tys. stron akt sądowych w tej sprawie.

Niejasna przeszłość Czesława Michniewicza. Temat afery korupcyjnej wrócił jak bumerang

Dziennikarze ustalili, że w okresie od 1 lipca 2003 r. do 12 lipca 2005 r. miało miejsce 591 kontaktów telefonicznych pomiędzy Ryszardem Forbrichem a Czesławem Michniewiczem. W tym czasie był on szkoleniowcem Lecha Poznań. Następnie wyszczególniono 11 meczów, w których doszło do korupcji lub próby korupcji. Jeden z autorów opublikowanego w poniedziałek, 20 czerwca materiału Szymon Jadczak dodał, że selekcjoner „gdy nie mógł się dodzwonić pod jeden numer, wybierał kolejne, udostępniane przez Fryzjera tylko zaufanym ludziom od ustawiania meczów”. W tym czasie zespół prowadzony przez Czesława Michniewicza wygrał sześć spotkań, zremisował cztery i przegrał tylko jeden.

Krótki komentarz Czesława Michniewicz w sprawie korupcji

Ponownie rozgorzała dyskusja wokół trenera i jego przeszłości. W środę, 22 czerwca był on gościem programu „Hejt Park”, transmitowanym na Kanale Sportowym na platformie YouTube. Wielu spodziewało się, że szkoleniowiec ponownie zabierze głos w tej sprawie. Jednak już na wstępie prowadzący Krzysztof Stanowski zaznaczył, że selekcjoner będzie odpowiadał tylko na pytania dotyczące reprezentacji Polski.

– Jeśli spodziewacie się, że Czesław Michniewicz w swoim drugim „Hejt Parku” będzie rozmawiał o sprawach z przeszłości, o czasach korupcji, to tego nie zrobi. Przed tamtym programem umówiliśmy się, że trener opowiada swoją wersję i później nie będzie już do niej wracał. Nie widzę sensu robić tego samego, zadawać te same pytania, aby usłyszeć te same odpowiedzi – powiedział dziennikarz.

Po chwili Czesław Michniewicz na pytanie, czy chce coś dodać, odparł, że nie. – Wszystko powiedziałeś. Tak, jak się ostatnio umówiliśmy, to był taki ostatni programi i już więcej na ten temat nie rozmawiam – zakończył trener.

Do słów selekcjonera odniósł się w mediach społecznościowych Szymon Jadczak. Dziennikarz WP krótko podsumował to w dość ostry sposób. „Dziś Michniewicz mówi, że nie zamierza się z tego tłumaczyć. TO NAPLUCIE KIBICOM W TWARZ” – napisał na Twitterze.

twitterCzytaj też:
Jak „Fryzjer” opiekował się karierą Michniewicza. „Materiał jest porażający”

Opracował:
Źródło: WPROST.pl
 0

Czytaj także