To największa bolączka reprezentacji Polski. Były piłkarz nie ma wątpliwości

To największa bolączka reprezentacji Polski. Były piłkarz nie ma wątpliwości

Damien Perquis
Damien Perquis Źródło: Newspix.pl / Adam Jastrzębowski
Damien Perquis zdiagnozował jaki jest największy problem reprezentacji Polski, przez który ta nie osiąga wyników na miarę oczekiwań. Były piłkarz nie ma żadnych wątpliwości co do swojej diagnozy.

Od wielu lat reprezentacja Polski w piłce nożnej nie osiąga rezultatów, które zadowalałaby szeroko rozumianą opinię publiczną. Biało-Czerwonych nie brakowało ani na mundialu 2018, ani na Euro 2020, ani nawet na MŚ w Katarze, gdzie zresztą wyszliśmy z grupy pierwszy raz od 36 lat. Zwłaszcza ostatnimi czasy w zespole dzieje się źle, ponieważ o udział w Euro 2024 będziemy walczyć jedynie w barażach. Co takiego stało się z naszą ekipą narodową, że zaliczyła taki zjazd?

Konkretna diagnoza Damiena Perquisa

Zdaniem byłego środkowego obrońcy w reprezentacji Polski brakuje stabilności. – Zdecydowanie zbyt często zmienia się trenerów. Ilu ich było od czasów, gdy ja grałem w kadrze, od Euro 2012? Polska miała w tym okresie siedmiu selekcjonerów – zauważył. Nie licząc Franciszka Smudy byli to kolejno:

  • Waldemar Fornalik – od lipca 2012 do października 2013 (bilans: 8-4-6)
  • Adam Nawałka – od listopada 2013 do lipca 2018 (26-15-9)
  • Jerzy Brzęczek – od sierpnia 2018 do stycznia 2021 (12-5-7)
  • Paulo Sousa – od stycznia 2021 do grudnia 2021 (6-5-4)
  • Czesław Michniewicz – od stycznia 2022 do grudnia 2022 (5-3-5)
  • Fernando Santos – od stycznia 2023 do września 2023 (3-0-3)
  • Michał Probierz – od września 2023 (2-2-0)

– Trudno tu mówić o jakiejkolwiek kontynuacji – stwierdził Damien Perquis, który dodał również, że zmiana trenera zawsze oznacza również zmianę koncepcji na grę. – Jeden szkoleniowiec chciał na przykład piłkarzy z podwójnym obywatelstwem, inny już nie. Niemniej główny problem według mnie jest jeden: za dużo zmian – powiedział.

Pytanie, jak zachowa się PZPN w przypadku ewentualnego niepowodzenia, jakim byłby brak awansu na Euro 2024 poprzez baraże. Przypomnijmy, że najpierw zmierzymy się w nich z Estonią, a jeśli ją pokonamy, zagramy z Walią. O ile w przypadku pierwszego z rywali zwycięstwo zdaje się formalnością, o tyle drużyna z Wielkiej Brytanii może okazać się trudnym przeciwnikiem. Zwłaszcza mając w pamięci niedawne wpadki z Mołdawią, Albanią czy Czechami.

Czytaj też:
Nawałka radzi Probierzowi i przestrzega. Ten scenariusz nie może się zdarzyć
Czytaj też:
Jakub Moder wyznaczył cele po powrocie. Myśli tylko o tym