To oni błyszczeli w kadrze Nikoli Grbicia. Oceniamy grę polskich siatkarzy na mistrzostwach świata

To oni błyszczeli w kadrze Nikoli Grbicia. Oceniamy grę polskich siatkarzy na mistrzostwach świata

Reprezentacja Polski w siatkówce
Reprezentacja Polski w siatkówce Źródło: WPROST.pl / Klaudia Zawistowska
Polscy siatkarze po raz trzeci z rzędu zagrali w finale mistrzostw świata, w którym tym razem ulegli Włochom. Na sukces w postaci srebrnego medalu Biało-Czerwoni pracowali od pierwszego meczu turnieju, a my postanowiliśmy ocenić grę poszczególnych zawodników z kadry Nikoli Grbicia.

Nikola Grbić na przestrzeni całego turnieju desygnował do gry od pierwszych minut niezmieniony skład, ale w trakcie meczów dokonywał roszad. Na zmiany zadaniowe wchodzili Łukasz Kaczmarek i Grzegorz Łomacz, szanse otrzymywali również Tomasz Fornal i Jakub Popiwczak. Rezerwowi przebywali na boisku znacznie krócej niż siatkarze z wyjściowej siódemki, przez co w pierwszej kolejności postanowiliśmy ocenić właśnie „pewniaków” serbskiego szkoleniowca. Oceny przyznaliśmy w tzw. skali szkolnej, czyli od 1 do 6.

MŚ w siatkówce. Oceny dla reprezentantów Polski

Bartosz Kurek: 5,5

Kapitan przez duże „K”. Dyrygował grą zespołu i motywował kolegów, wspierając ich w trudniejszych momentach i doceniając po udanych akcjach. W pamięci kibiców z pewnością pozostanie sytuacja po meczu z USA, kiedy to Kurek wskazał na Śliwkę, pokazując fanom, kto został bohaterem spotkania. Ponadto czwarty najlepiej punktujący zawodnik mistrzostw, który całkowicie zasłużył na statuetkę dla najlepszego atakującego. Dostałby 6, gdyby nie słabszy występ w finale.

Kamil Semeniuk: 5,5

Uznany za najlepszego, obok Leala, przyjmującego turnieju. „Nie dojechał” na mecz z Włochami, ale w poprzednich spotkaniach potwierdzał, że jest zawodnikiem klasy światowej. Nękał rywali zagrywką i brał na siebie odpowiedzialność za kończenie akcji. Drugi najlepiej punktujący zawodnik w reprezentacji Polski, który na przestrzeni całego czempionatu uzbierał 87 „oczek”.

Marcin Janusz: 4,5

O ile w fazie grupowej spisywał się bez zarzutu, o tyle w fazie pucharowej wyraźnie nie radził sobie z presją. Rozgrywający ZAKSY bywał niedokładny, wystawiał nie w tempo i nie potrafił odmieniać losów spotkań, a rywale czytali jego grę. W finale przeciwko Włochom nie pomagali mu koledzy, którzy mieli wyraźne problemy z przyjęciem.

Aleksander Śliwka: 5,5

Swoimi świetnymi występami w ćwierćfinale i półfinale zamknął usta krytykom twierdzącym, że miejsce w wyjściowym składzie zawdzięcza znajomości z Grbiciem z czasów pracy Serba w ZAKSIE. Śliwka do charakterystycznych dla niego kiwek dołożył dobrą zagrywkę i podobnie jak Semeniuk, nie bał się kończyć trudnych akcji. Tak było chociażby w meczu z Amerykanami, który atakiem z lewej strony zakończył właśnie 27-letni przyjmujący.

Mateusz Bieniek: 5,5

Wprawdzie Agustin Loser z reprezentacji Argentyny wykonał o jeden blok więcej, ale to Bieniek został uznany za najlepszego blokującego turnieju. Do skutecznej gry przy siatce dołożył wykończenie akcji z krótkiej i świetną postawę w zagrywce. Nasz środkowy był trzecim najlepiej zagrywającym zawodnikiem w trakcie czempionatu: zdobył w ten sposób aż 11 punktów.

Jakub Kochanowski: 5,5

Razem z Bieńkiem często stanowił zaporę nie do przejścia. Blokował, kończył ataki ze środka i wprowadzał wiele spokoju do gry Biało-Czerwonych. Jeden z bohaterów ćwierćfinałowego meczu z USA, w którym Polacy często grali właśnie środkiem.

Źródło: WPROST.pl
 0

Czytaj także