To może rozwiązać problemy Kamila Stocha. Ekspert bije na alarm

To może rozwiązać problemy Kamila Stocha. Ekspert bije na alarm

Kamil Stoch
Kamil Stoch Źródło: PAP / Grzegorz Momot
Kamil Stoch nie radzi sobie ostatnio tak, jak oczekują tego od niego kibice, eksperci czy nawet sztab szkoleniowy reprezentacji Polski. Jakub Kot wskazał jeden aspekt, przez który skoczek narciarski nie może wejść na najwyższy poziom.

Wydawało się, że po zmianie selekcjonera reprezentacji Polski wszyscy nasi skoczkowie narciarscy odżyją i znów będą święcili triumfy. Faktycznie, kilku z nich szybko się poprawiło, tylko Kamil Stoch jeszcze nie potrafi ustabilizować formy na wysokim poziomie. Dlaczego? Swoimi spostrzeżeniami na ten temat podzielił się Jakub Kot w rozmowie z portalem sportowefakty.wp.pl.

Jakub Kot o kłopotach Kamila Stocha

Sam 35-latek mówił na antenie Eurosportu, iż wie, co musi poprawić, by dobrze spisać się w Engelbergu. Ta sztuka udała mu się połowicznie. W pierwszym konkursie zakończył rywalizację na 9. miejscu, ale o niedzieli pewnie wolałby zapomnieć. Zajął wtedy 39. lokatę i nie awansował do drugiej serii.

Wcześniej natomiast podobne wahanie (choć w odwrotnym kierunku) przydarzyło się Stochowi W Titisee-Neustadt. Skąd ta sinusoida? Z odpowiedzią przychodzi Jakub Kot, były skoczek, a obecnie ekspert Eurosportu. – Być może, tak jak mówił Thomas Thurnbichler, warunki w niedzielę były dla Kamila tak ekstremalne, że po prostu nawet z dobrym technicznie skokiem nie było szans odlecieć. Na pewno jednak u Kamila widać, że są kłopoty z prędkością na rozbiegu. Jedzie wolno – stwierdził w rozmowie z serwisem sportowefakty.wp.pl.

Skoki narciarskie 2022. Efekt domina u Kamila Stocha?

Kot dodał, że teraz nadszedł czas na to, aby sztab szkoleniowy dokładnie przeanalizował, jak pomóc liderowi naszej kadry. Jeśli rozwiązanie tej kwestii wydanie pomoże Stochowi, wtedy wszystko będzie jasne, a on sam wróci do formy. Jeśli nie, ekspert nie wyklucza, iż zachodzi efekt domina, to znaczy jeden błąd powoduje następny, ten kolejny i w ten sposób 35-latek prezentuje się poniżej swoich możliwości.

Kot nawiązał też do warunków pogodowych, co do których w sezonie 2022/23 Stoch zwyczajnie ma pecha. – W niestabilnej formie skoczek jest bardziej wrażliwy nawet na minimalną zmianę pogody i od razu mocniejszy wiatr w plecy przekłada się u niego na krótszy skok. W trochę gorszych warunkach Dawid Kubacki, Anze Lanisek czy Piotr Żyła byliby w stanie skoczyć na tyle dobrze, by zaatakować w drugiej serii – zakończył.

Czytaj też:
Odważna deklaracja Piotra Żyły. To ważne przed Turniejem Czterech Skoczni
Czytaj też:
Thomas Thurnbichler szczerze o Dawidzie Kubackim. Polacy dumni

Źródło: Sportowefakty.wp.pl