Iga Świątek i Jessica Pegula świetnie się spisywały na US Open. Polka na swojej drodze starła się z Jasmine Paolini, Sloane Stephens, Lauren Davies i Jule Neimeiet. Z kolei Jessica Pegula na tym turnieju mierzyła się z Viktoriją Golubic, Alaksandrą Sasnowicz, Yue Yuan i Petrą Kvitovą.
Mecz Igi Świątek z Jessicą Pegulą od początku był bardzo wyrównany, jednak ostatecznie to pierwsza rakieta świata popełniła mniej błędów i zameldowała się w półfinale US Open, gdzie jej rywalką będzie Białorusinka Aryna Sabalenka.
Niecodzienne zachowanie Peguli na konferencji
Pegula, która w najnowszym rankingu WTA zajęła ósmą lokatę, przyszła na pomeczową konferencję zupełnie załamana. W trakcie jej trwania, Amerykanka otworzyła puszkę z piwem i zaczęła je pić. Podchwyciła to dziennikarka ESPN D’Arcy Maine, która powiedziała, że przykro jej z powodu tej porażki oraz dodała, że lubi Heinekena.
Na to Pegula zareagowała słowami: To chociaż pomaga mi ukoić ból po porażce i pomoże przy kontroli antydopingowej – powiedziała załamana tenisistka, dodając, że jest sfrustrowana kolejną porażką w ćwierćfinale Wielkiego Szlema. Tenisistka dodała, że chciałaby też w ćwierćfinałach trafić na kogoś innego, niż Barty, czy Świątek. Później te słowa wytłumaczyła, że wynikały z frustracji, bo nie lubi przegrywać, a Polka jest najlepsza na świecie.
Jestem Wku****** i zniechęcona. To trzeci ćwierćfinał. Miałam szansę wygrać Wielkiego Szlema i chciałam to zrobić tutaj, u siebie – przyznała Amerykanka, cytowana przez New York Post.
Mecz o finał US Open między Igą Świątek a Aryną Sabalenką zaplanowane jest na piątek 9 września. Tenisistki mają wyjść na kort nie wcześniej niż o godz. 2:30 polskiego czasu.
Czytaj też:
Adam Małysz skomentował ostatnie występy Igi Świątek. Wskazał, gdzie widzi problem