Wymarzony debiut Igi Świątek! Zachwyciła publiczność w Montrealu

Wymarzony debiut Igi Świątek! Zachwyciła publiczność w Montrealu

Iga Świątek
Iga Świątek Źródło:Newspix.pl / Zuma
Iga Świątek wygrała spotkanie drugiej rundy turnieju WTA 1000 w Montrealu przeciwko Karolinie Pliskovej 7:6(6); 6:2. W ćwierćfinale zmierzy się ze zwyciężczynią meczu Sorana Cirstea – Karolina Muchova.

Iga Świątek wróciła na kort od chwili zwycięstwa w BNP Paribas Warsaw Open rangi WTA 250. Polka wystartowała w drugiej rundzie turnieju WTA 1000 w Monteralu, a jej pierwszą przeciwniczką była Czeszka Karolina Pliskova. Reprezentantka Czech postawiła „jedynce” światowego rankingu WTA bardzo trudne warunki. To był pokaz kobiecego tenisa z najwyższej półki.

Koncert przełamań w pierwszym secie. Zakończył go tie-break

weszła mecz z przysłowiowego kopyta. Polka nie pozwoliła Karolinie Pliskovej na zwycięstwo przy jej podaniu i błyskawicznie doprowadziła do przełamania. Mimo szansy wyjścia na dwugemowe prowadzenie 31-letnia zawodniczka z Czech wiedziała, że podobnie, jak jej rywalka musi iść na całość, dlatego dała z siebie sto procent i dokonała przełamania powrotnego. To poniosło ją do walki o wyjście na prowadzenie, co udało się osiągnąć. Dopiero przy swoim serwisie Iga Świątek wyrównała, ale remisem długo się nie nacieszyła, bo po chwili tablica wyników pokazywała 3:2 dla reprezentantki Czech. Raszynianka znów doprowadziła do remisu i to perfekcyjnie, do zera.

W tej chwili wydawało się, że Pliskova zaczyna mieć problemy, ponieważ najpierw trafiła w aut, czym dała Polce break point, a następnie została przełamana po raz drugi. 22-latka nie poszła za ciosem. Rywalka „jedynki” znakomicie returnowała, dzięki czemu drugi raz zdołała wywalczyć przełamanie powrotne. Gem numer dziewięć był bardzo wyrównany, ale na korzyść 31-latki, która mimo wszystko też nie umiała znaleźć sposobu na ucieczce Polce. Stan spotkania wynosił 5:5 i kolejne dwa serwisy zakończyły się na korzyść podających, więc wszystko rozstrzygnął tie-break. Ten rozpoczął się na korzyść Czeszki, ale Świątek się nie poddawała. Ostatecznie set zakończył się na korzyść Polki 7:6(6).

Iga Świątek gra dalej!

Drugi set rozpoczął się ze zdecydowaną korzyścią dla reprezentantki Polski. Szybko zwyciężyła swoje podanie, po czym po niedługiej wymianie ciosów przełamała rywalkę i znalazła się w doskonałej sytuacji. To poniosło Igę Świątek do lepszej pracy, co zostało przez nią idealnie odwzorowane podczas gema numer trzy, którego wygrała do zera. I choć raszynianka była bliska kolejnego przełamania rywalki, to po stanie przewagi Czeszka tym razem wygrała swoje podanie i stan seta wynosił już 3:1.

To nie zdeprymowało Polki i w dalszym ciągu prowadziła swoją dobrą grę. Doprowadziła do trzygemowej przewagi, po czym byliśmy świadkami najdłuższego gema w całym meczu. Po czterech stanach przewagi Iga Świątek czwarty raz przełamała Karolinę Pliskovą i była o gem od zwycięstwa w spotkaniu. 31-latka musiała zaryzykować i wyszło jej to na dobre, ponieważ zdołała przełamać powrotnie Polkę, przez co mecz jeszcze się nie zakończył. Mimo tego 22-latka nie została obojętna przeciwniczce i odpowiedziała tym samym, dzięki czemu wygrała swój debiutancki mecz w Montrealu!

Czytaj też:
Iga Świątek daleko za najlepszymi tenisistami. Traci gigantyczne pieniądze
Czytaj też:
Iga Świątek zrobi to po raz pierwszy. Kibice mogą zacierać ręce

Opracował:
Źródło: WPROST.pl