Marek Jóźwiak dla „Wprost”: Czeka nas trudne spotkanie. Dobrze by było podtrzymać tradycję

Marek Jóźwiak dla „Wprost”: Czeka nas trudne spotkanie. Dobrze by było podtrzymać tradycję

Reprezentacja Polski
Reprezentacja Polski Źródło: PAP / Leszek Szymański
Reprezentacja Polski awansowała do finału baraży o Euro 2024. O bilety do Niemiec powalczymy z Walią, z którą niedawno wygrywaliśmy. Na temat naszych najbliższych rywali wypowiedział się Marek Jóźwiak, były obrońca reprezentacji Polski.

Momentami gra reprezentacji Polski w półfinale baraży wyglądała bardzo dobrze. Warto zaznaczyć, że nasz rywal nie był zbyt wymagający, a ponadto grał w dziesiątkę. Niestety mimo wysokiego zwycięstwa z Estonią (5:1) pojawiły się te gorsze momenty jak kontuzje Przemysława Frankowskiego i Matty'ego Casha oraz stracona bramka po fatalnym błędzie defensywy. Na temat tego i przyszłego meczu wypowiedział się dla „wprost” Marek Jóźwiak, były obrońca i reprezentant Polski.

Norbert Amlicki „Wprost”: Jak oceniłby pan mecz z Estonią?

Marek Jóźwiak, były piłkarz m.in. Legii Warszawa i reprezentacji Polski: Trudno jest ocenić grę poszczególnych zawodników reprezentacji na tle tak słabego przeciwnika. Trzeba szanować ten wynik, ale oceną tego występu bym się wstrzymał do wtorkowego meczu z Walią.

Wspomniał pan o poziomie naszego rywala. Jednak mimo to udało im się w 10. strzelić nam gola. Czy lekarz kadry powinien przepisać coś naszym defensorom na koncentrację?

Tylko i wyłącznie Jankowi Bednarkowi, nikomu więcej.

Bednarek owszem był statyczny, Moder wcześniej się poślizgnął, a Wojciech Szczęsny puścił piłkę pod pachą. Kto najbardziej zawinił?

Zawsze ktoś może naprawić błąd pomocnika. Środkowy obrońca jest od tego, by zaatakować zawodnika z piłką w polu karnym. To jest jego robota.

Czy taka bramka od grającej w dziesiątkę Estonii może pomóc, czy bardziej zaszkodzić w kontekście meczu z Walijczykami?

Nie rozdwajałbym się nad tą bramką. Trzeba być skoncentrowanym, nawet grając z przewagą jednego zawodnika i mając wynik meczu praktycznie ustalony oraz przeciwnika na łopatkach. My musimy się skupić na innych rzeczach, ponieważ Walia prezentuje zupełnie inny poziom piłkarski. Takich błędów będziemy musieli unikać w przekroju całych 90 min. Koncentracja i dyscyplina taktyczna będą najważniejsze w tym spotkaniu.

Czy kontuzje Frankowskiego i Casha to jest coś, czym powinniśmy się martwić przed meczem z Walią? W zastępstwie mamy jedynie Bereszyńskiego i debiutanta Marczuka (rozmowa przed decyzją ws. piłkarza i dowołaniu Pawła Wszołka).

Na pewno ograniczają pole manewru Michałowi Probierzowi. Wypadło dwóch dobrych prawych wahadłowych, a Frankowski otworzył nam wynik spotkania z Estonią i nieźle się prezentują. Wypadają dwaj zawodnicy, którzy mogą grać w podstawowym składzie. Myślę, że w przypadku meczu z Walią, gdzie nie będziemy grać aż tak ofensywnie, Bartosz Bereszyński będzie lepiej sprofilowanym piłkarzem na prawe wahadło.

A debiutant – Dominik Marczuk poradziłby sobie w meczu o taką stawkę? Na jakiejś podstawie w końcu został powołany.

twitter

Jeśli nie było go na ławce w meczu z Estonią, to na to drugie spotkanie również go nie będzie. Trener będzie musiał wrócić do Bartka, który też nie był brany pod uwagę w meczu z Estonią. Tak naprawdę możliwości gry na prawej stronie nam się zawężają, więc jestem ciekawy, jak Michał Probierz rozwiąże ten problem.

Ostatni raz z Walią graliśmy w Lidze Narodów 2022 za Czesława Michniewicza. Wygraliśmy wówczas 1:0 i 2:1. Czy te mecze mogą być jakimiś wyznacznikami?

Te wyniki pokazują, że możemy wygrać z Walią na ich terenie, a zawsze na dłużej w pamięci zostają te przyjemne chwile. Myślę, że to może być dobry prognostyk przed wtorkowym spotkaniem. Dobrze by było podtrzymać tradycję zwycięstw na wyjeździe z Walią.

Walia zdobyła z Finlandią dwa gole ze stałych fragmentów gry. Czy to jest najgroźniejsza broń naszych najbliższych rywali i Michał Probierz powinien się skupić na tym aspekcie przed meczem z tym rywalem?

Jest też wiele innych rzeczy, w których Walia jest mocna. To jest inny poziom gry. Stałe fragmenty gry zawsze u drużyn z Wysp Brytyjskich zawsze były bardzo mocną stroną i jak widać, tak zostało. Natomiast nasi wtorkowi rywale mają jeszcze wiele innych atutów. W meczu z Finlandią Walijczycy mieli przygotowane niespodzianki i wierzę, że nasz dział analityczny i Michał Probierz odpowiednio je rozszyfrują i przygotują piłkarzy na to starcie.

Finowie byli w stanie strzelić gola Walii po fajnej kombinacyjnej akcji, więc to pokazuje, że ich defensywa może zostać rozmontowana szybką grą na jeden kontakt i jest w stanie się pogubić.

Czy pokusiłby się pan o typ meczu Walia – Polska?

Nie pokuszę się. Chciałbym, żebyśmy wygrali, ale będzie to bardzo trudne spotkanie. Tak naprawdę prawdziwa weryfikacja poziomu naszej gry nastąpi we wtorek. Cieszmy się ze zwycięstwa z Estonią, ale już musimy myśleć, jak zagrać z Walią.

Jeśli chodzi o całokształt, we wtorek musimy jeszcze lepiej się pokazać np. w defensywie, szybkości rozgrywania akcji, kontakcie fizycznym. Jest wiele aspektów, które musimy poprawić przed meczem z Walią, bo to będzie bardzo ciężkie spotkanie. Biletów do Niemiec jest bardzo mało, a my wciąż o nie walczymy i mamy szansę je zdobyć.

Czytaj też:
To byli prawdziwi liderzy reprezentacji Polski. Zbigniew Boniek wskazał dwóch piłkarzy
Czytaj też:
Gwiazda nie wytrzymała po meczu z Polską. Ostateczna decyzja